10 rzeczy, których dowiemy się z nowej książki o LeBronie

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Grzegorz Kordylas

Miał być dzieciakiem, którego zepsują miliony, zarobione jeszcze przed postawieniem stopy na parkietach NBA. Miał stracić fortunę przez robienie interesów z przyjaciółmi z młodych lat, bo przecież tak się nie robi.

Zamiast tego jest dziś na najlepszej drodze do dołączenia do Tigera Woodsa i Michaela Jordana – miliarderów w świecie sportu. Sęk w tym, że LeBron jest prawdopodobnie bardziej pomysłowy i bardziej inteligentny w swoich inwestycjach. I niewykluczone, że wyżej wymienioną dwójkę prędzej czy później prześcignie.

To nie tekst sponsorowany, choć swój egzemplarz (a nawet dwa) od Wydawnictwa SQN dostałem. No ale wiecie, trzeba by było dużo więcej, żebym przemyślał ewentualne działania promocyjne (zwłaszcza po lekturze tej książki). Na 300 stron opowieści Briana Windhorsta wystarczyły mi 3 dni, choć nie mogłem narzekać na jakiś nadmiar wolnego czasu. Szybko poszło. Jestem fanem kariery sportowej Jamesa, ale jego poczynania w biznesie, począwszy od 18 roku życia?

To dopiero historia.

W trakcie lektury szukałem motta, które najlepiej odda jego postrzeganie zarabiania i inwestowania pieniędzy. W końcu trafiłem na cytat, wieńczący jeden z ostatnich rozdziałów książki.

,,Staram się nigdy nie podejmować decyzji na podstawie tego, gdzie zarobię najwięcej pieniędzy. Myślę o budowaniu rzeczy. To właśnie robimy – budujemy”.

Pomyślicie sobie pewnie – niezły kit jak na gościa, który bierze rocznie 30 milionów od Nike, reklamuje McDonalds, Dunkin Donuts i tak dalej. Kiedy poznacie kulisy zawierania umów i kryteria, jakimi kierował się James w doborze firm, których będzie ambasadorem, zrozumiecie, że te słowa to żadna ściema.

No więc czego dowiemy się z książki ,,LeBron S.A.”?

1. ,,Świat wielkich pieniędzy jest naprawdę bardzo mały”

To dosłowny cytat z książki. W trakcie jej czytania zauważycie, jak często powtarza się tam kilka nazwisk. Fortuna rodzi fortunę. To nie przypadek, że najbogatsi zarabiają na wszystkim – jeśli wejdziesz do odpowiedniego kręgu, okazje zaczną pojawiać się same. (no dobra, to pewnie wiedzieliście)

2. Koszykówka młodzieżowa to pole do popisu w biznesie (i przekrętach)

Początki działań LeBrona i jego kumpli w rolach agentów sportowych idealnie opisują machlojki towarzyszące zwłaszcza rozgrywkom uniwersyteckim. Teoretycznie wszystko, co James robił, by już jako zawodnik NBA zapoznać się z młodymi gwiazdami, było nielegalne. Nic dziwnego, że jeden z pracowników Adidasa trafił do sądu federalnego, za nawiązywanie niedozwolonych relacji z trenerami uniwersyteckimi.

3. Nie ma reguł w negocjacjach

Jako młody chłopak James jeździł na campy Adidasa i Nike. Na tych pierwszych zakładał buty Nike. Na drugich – buty Adidasa. Taki pstryczek w nos dla tych, którzy byli pewni, że już go mają.

4. Firmy odzieżowe rządzą biznesem sportowym

Campy dla młodych koszykarzy. Sprzęt dla szkół. Zatrudnianie przyjaciół sportowców. Koncerny takie jak Nike czy Adidas nie tylko robią wszystko, by być częścią ,,systemu”. One tworzą system światowej koszykówki. Jak ogromnym przedsięwzięciem jest zatrudnienie sportowca, na którym im zależy? W stworzenie prezentacji w celu rekrutacji 18-letniego LeBrona zaangażowanych było 100 pracowników Nike. Samo jej przygotowanie pochłonęło setki tysięcy dolarów.

5. Warto wzorować się na odpowiednich ludziach

LeBron od najmłodszych lat chciał wyjść poza sport. Zajmować się karierami innych. Inwestować. Potrzebował wzoru do naśladowania, który zrobił to samo w swojej dziedzinie. Dzięki wspólnemu przyjacielowi poznał Jaya-Z. Dziś Hova to pierwszy miliarder w świecie rapu, z własną marką odzieżową, wytwórnią, platformą do streamingu muzyki, agencją sportową. Czytając książkę zauważycie, jak wiele James ma z nim wspólnego.  

6. Koneksje, koneksje i jeszcze raz koneksje

Poznanie odpowiednich osób to klucz w biznesie. Dzięki jednej tylko osobie, Paulowi Watcherowi, James poznał Jaya-Z, Arnolda Schwarzeneggera, Warrena Buffetta…(można by tak cały dzień).

7. Prawa marketingowe to waluta

Będąc sławnym możesz użyczać praw do swojego wizerunku na potrzeby reklamy i zgarniać okrągłe sumy. Możesz też robić to, co James - ,,wymieniać” swoją sławę na inne profity, na przykład…udziały w klubie sportowym. Takie i inne czary właśnie robi James – precedens w świecie sportu.

8. Nawet LeBron zaliczał upadki

Słynny projektant butów Nike, Tinker Hatfield, nie chciał projektować butów dla LeBrona. Dlaczego? Za każdym razem, kiedy obgadywali design nowego modelu, każdy z jego ziomków miał coś do powiedzenia. Jeden wielki miszmasz. Lata w biznesie uczyły Jamesa pokory i tego, że nie zawsze wszystko się udaje. Także jeśli robisz coś przełomowego i wyprzedzasz swoje czasy. Tak jak w przypadku Decyzji, która była bezprecedensowym sposobem na ogłoszenie zmiany barw klubowych. I jedną wielką tragedią wizerunkową.

9. Dobra rada na wszystko: Rób to, w co wierzysz

LeBron od początku wiedział, że chce inwestować tylko w rzeczy, które podobają się jemu samemu. Od pierwszego zarobionego miliona był również przekonany, że część tego, co zarobi, odda dzieciakom takim jak on. O jego działalności charytatywnej i pomysłowości w niej mogłaby powstać oddzielna książka. Ja tam mam słabość do takich rzeczy, to i opaskę ,,I Promise” od razu zamówiłem.

10. LeBron to ikona

Pierwszy czarny na okładce Vogue.

Właściciel studia produkcyjnego SpringHill Entertainment.

Właściciel firmy medialnej Uninterrupted.

Udziałowiec i właściciel 14 pizzerii sieci Blaze Pizza. Według Forbesa, najszybciej rozwijającej się sieci restauracji w historii USA.

Sportowiec Dekady wg Associated Press.

Złoty medalista olimpijski.

Mistrz NBA.

Właściciel szkoły w Akron.

Macie cały dzień?

Trudno powiedzieć skąd w LeBronie taki zmysł i odpowiedzialność od najmłodszych lat. Jakby przerastał swoich rówieśników nie tylko rozmiarami i umiejętnościami, ale także znajomością świata, choć przecież wychowywał się w biednych dzielnicach Ohio, a przez swoją sytuację był zmuszony opuścić wiele dni w szkole. Wykorzystanie złych doświadczeń, by pomóc tym, którzy dziś są w podobnej sytuacji - po lekturze tej książki uważam, że ze wszystkich cech Jamesa, ta jest najbardziej imponująca. Wspominany w tym tekście już kilkukrotnie Jay-Z nawijał w końcu:

,,And I can't help the poor if I'm one of them

So I got rich and gave back -  to me that's the win, win”

Brian Windhorst to dziennikarz będący najbliżej LBJ w trakcie jego kariery. Dlatego książka przepełniona jest wieloma informacjami, do których właściwie tylko on miał dostęp.

Dobra, to teraz lokowanie produktu. W końcu MVP Magazyn to jeden z patronów medialnych książki.

„LeBron S.A. Sportowiec wart miliard dolarów", ukazała się w Polsce 29 kwietnia nakładem Wydawnictwa SQN.

Już teraz zamów książkę na www.idz.do/lebronsa-MVP

- oszczędzasz ponad 25% kupując pojedynczy egzemplarz,

- dodając dowolny przedmiot (kolejną książkę lub jeden z gadżetów) zyskasz kolejne 10% rabatu na całe zamówienie z kodem „PAKIET”*,

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3