7 minut i 19 sekund. Wyjątkowa niemoc Celtics.

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Boston Celtics przegrali poprzedniej nocy na własnym parkiecie z Portland Trail Blazers. Kolejny mecz, po którym trener Ime Udoka i jego zawodnicy musieli się tłumaczyć. 


Ekipa z Bostonu gra w tym sezonie bardzo nierówno. Lepsze mecze przeplata z gorszymi i nie potrafi złapać regularności. Z bilansem 23-24 C’s zajmują 10. miejsce w tabeli wschodniej konferencji, zatem ostatnie zapewniające możliwości walki w turnieju play-in. Tuż za nimi są New York Knicks. Rywalizacja toczy się więc na ostrzu noża i największą różnicę zrobią detale. Poprzedniej nocy Celtics musieli uznać wyższość Portland Trail Blazers w TD Garden. 


Zobacz także: Westbrook wróci do Houston?


Gospodarze tego meczu nie zdołali zdobyć punktu z gry przez ostatnie 7 minut i 19 sekund czwartej kwarty. SIEDEM MINUT I DZIEWIĘTNAŚCIE SEKUND! Warto dodać, że grali przeciwko 3. najgorsze defensywie w NBA. Prowadzili 100:89 i byli na dobrej drodze do zwycięstwa. Blazers skończyli mecz runem 20:5. Trener Udoka mógł się tylko chwycić za głowę z niedowierzania. W kluczowym momencie spotkania liderzy po prostu zawiedli. 


I taka sytuacja miała miejsce w tym sezonie wielokrotnie. Jaylen Brown i Jayson Tatum są przekonani, że mogą stworzyć wokół siebie zespół gotowy do walki o mistrzostwo. Nie zapewniają nam jednak wielu argumentów potwierdzających ich przekonanie. Czy C’s podejmą w ich temacie jakiekolwiek decyzje? Coraz głośniej mówi się bowiem o tym, że prędzej czy później Brad Stevens - dyrektor sportowy zespołu, będzie musiał uporać się z tym dylematem. 



Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes