75 miliardów dolarów?! Na to NBA liczy

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Nie bądźcie zaskoczeni, jeśli gracze zaczną podpisywać umowy z datą ważności do 2025 roku. Dlaczego? Ponieważ wtedy może nastąpić skok w progu salary-cap zapewniający wszystkim znacznie większe możliwości.


Ale w zasadzie dlaczego? Ponieważ po sezonie 2023/24 w życie powinna wejść nowa umowa telewizyjna pomiędzy NBA i nadawcami. Ostatnia została podpisana na 9 lat i opiewała na 24 miliardy dolarów. Wówczas była największą taką w historii. Pieniądze szybko zaczęły się jednak w sporcie mnożyć o czym świadczy fakt, że NFL jakiś czas temu podpisała 11-letnią umowę na… 113 miliardów dolarów! NBA w taką liczbę nie celuje, ale chciałaby potroić wysokość kontraktu. 


Zobacz także: Lowry poprosił Dagicia o “siódemkę” 


To oznacza, że liga będzie negocjowała 9-letnią umowę za 75 miliardów dolarów. Jeśli strony dojdą do porozumienia, w lidze pojawi się więcej pieniędzy zarówno do dyspozycji generalnych menadżerów, jak i dla możliwości negocjacyjnych zawodników. Gdy liga zacznie zarabiać około 6 miliardów dolarów z samej umowy telewizyjnej, będzie mogła podnieść próg salary-cap aż do wysokości 171 milionów dolarów. Dla porównania - obecny wynosi 112 milionów.


Więcej pieniędzy w salary-cap równa się większe kontrakty minimalne, więcej pieniędzy w “wyjątkach” i większe kontrakty maksymalne. Gwiazdy ligi uzgadniające warunki 5-letniego przedłużenia mogą spodziewać się kwoty na łączną sumę około 300 milionów dolarów. Tak dużych pieniędzy nie było w NBA nigdy, więc wszyscy, którzy biorą dla siebie kawałek z tego tortu mają na co czekać. Negocjacje wspomnianej umowy wkrótce nabiorą rozpędu. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki