To kolejna taka sytuacja, gdy przed startem sezonu kompletnie nie wiemy, czego się spodziewać po Anthonym Davisie. Sam skrzydłowy nie ma cienia wątpliwości, że uda mu się wrócić do swojej optymalnej formy.
W Waszyngtonie są przekonani, że Wizards również należą do grona zespołów, które mogą powalczyć o czołowe pozycje. W jednym z odcinków podcastu „Numbers on the Board” Anthony Davis wypowiedział się na temat oczekiwań przed nadchodzącym sezonem oraz swojej motywacji. Jak przyznał - ma poczucie, że cały czas jest niedoceniany, dlatego chce wszystkim przypomnieć, na co naprawdę go stać.
- Mam wrażenie, iż ludzie zapomnieli, a ja traktuję to osobiście. Wiem, co potrafię i co wnoszę do zespołu. Myślę, że to dla mnie świetna okazja, szczególnie że mamy Trae’a Younga, rozgrywającego All-Star. Taki zawodnik może podnieść poziom mojej gry dzięki temu, co potrafi robić. W obronie również mamy tutaj wielu świetnych zawodników i możemy stworzyć coś wyjątkowego. Ale jeśli chodzi o mnie osobiście, w tym sezonie będę grał na pełnej intensywności – powiedział Davis.
Najlepszy okres w karierze AD przypadł na czas gry w Los Angeles, gdzie występował u boku LeBrona Jamesa. Jako zawodnik Lakers zdobywał średnio 24,8 punktu, 11,0 zbiórki, 3,2 asysty, 1,2 przechwytu i 2,2 bloku na mecz, odgrywając kluczową rolę w mistrzowskim sezonie 2020. Od momentu odejścia z Lakers w 2025 roku, kiedy został częścią wymiany związanej z Luką Donciciem, kariera Davisa zaczęła wyraźnie zwalniać. Po transferze z Los Angeles rozegrał zaledwie 29 spotkań, bo miał problemy ze zdrowiem, co ostatecznie doprowadziło do jego odejścia z Dallas. Teraz Davis chce odbudować swoją pozycję w odmienionych Wizards.
Davis będzie miał możliwość gry u boku Trae’a Younga, który może być najlepszym rozgrywającym, z jakim kiedykolwiek występował. Wizards mają również pierwszy numer tegorocznego draftu, AJ-a Dybantsę, który jest powszechnie postrzegany jako przyszła wielka gwiazda NBA. AD w gruncie rzeczy potrzebuje przede wszystkim zdrowia. Jeśli uda mu się uniknąć kontuzji, może to wystarczyć, by ponownie przypomnieć całej lidze, dlaczego przez lata był postrzegany jako jeden z najlepszych graczy w NBA.