Ayton bez przedłużenia. Wielki błąd Suns?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Nie będzie porozumienia pomiędzy DeAndre Aytonem i Phoenix Suns. Zespół nie dogadał się z zawodnikiem w sprawie przedłużenia jego kontraktu. To oznacza, że za rok Ayton będzie wolnym agentem. 


Ta saga trwała już od paru miesięcy. Po dobrym sezonie 2020/21, DeAndre Ayton przystąpił do negocjacji przedłużeniu swojego debiutanckiego kontraktu. Rozmowy zaczęły się jednak od zgrzytu, bo właściciel Phoenix Suns - Robert Sarver od razu miał zadeklarować, że wysoki na pewno nie otrzyma propozycji maksymalnego kontraktu. Obóz Aytona z kolei nie chciał zaakceptować niczego poniżej, więc strony rozjechały się w oczekiwaniach. 


Zobacz także: Komisarz wierzy w Irvinga


Rozmowy mimo wszystko trwały. Ayton w międzyczasie żalił się dziennikarzom, że jest rozczarowany postawą managementu Suns i nie potrafi zrozumieć ich podejścia. Do wczoraj Suns i zawodnik mieli czas, by dogadać się w sprawie przedłużenia. Ta sztuka im się nie udała, a to oznacza, że Ayton latem 2022 roku trafi na rynek wolnych agentów i będzie zastrzeżonym agentem. Co to oznacza dla niego i dla zespołu? 


Tyle, że Suns i tak będą mieli do powiedzenia ostatnie słowo. Zespół z Arizony będzie mógł wyrównać każdą ofertę, jaka się za Aytona pojawi. To oznacza, że wszystko będzie zależeć od tego, jak dobry sezon center rozegra. W poprzednim notował na swoje konto średnio 14,4 punktu, 10,5 zbiórki i 1,4 bloku trafiając 62,6 FG%. Brak przedłużenia ma być dla Aytona motywacją, by rozegrać jeszcze lepszy sezon u boku Chrisa Paula i Devina Bookera. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes