Becky Hammon zdobywa pierwszy tytuł!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

To doprawdy niesamowita historia. Becky Hammon w swoim debiutanckim sezonie na stanowisku pierwszego trenera drużyny WNBA zdobyła mistrzowski tytuł, potwierdzając swoje wysokie kompetencje.

W NBA jej nie chcieli. Mimo wielu lat starań; wielu rozmów z generalnymi menadżerami i właścicielami, każdy jej odmówił, wychodząc z założenia, że jej czas jeszcze nadejdzie. Spędziła wiele lat na ławce trenerskiej Gregga Popovicha, który bardzo ją ceni. Hammon miała jednak dość czekania, więc wróciła do WNBA i przejęła stery w drużynie Las Vegas Aces. W swoim pierwszym sezonie na stanowisku poprowadziła zespół do mistrzostwa WNBA. Przypadek? Nie sądzimy… Potwierdziła, że zna się na rzeczy. 

Zobacz także: Kibice z Polski byli wielcy

Jako koszykarka kilka razy była bardzo blisko, ale nigdy mistrzostwa nie zdobyła. Dopiero teraz, w roli head-coacha cieszy się ze swojego pierwszego triumfu w WNBA. Aces w finale pokonały Connecticut Sun. Po zwycięstwie Hammon mówiła, że “nie może za wiele swoich koszykarek nauczyć, bo reprezentują bardzo wysoki poziom”. To jednak nieprawda. Odebrała sobie część zasług, przekierowując uwagę w kierunku zawodniczek. Nie powinna mimo wszystko umniejszać swojej roli. Wielu osobom udowodniła, że jest dobra. 

Aces miały w całym sezonie jedną z najlepszych defensyw w historii WNBA. Connecticut Sun przedstawiły jej konkretne wyzwanie, lecz seria zakończyła się w czterech meczach (3-1). Hammon de facto ustaliła nowe standardy gry po obu stronach parkietu. Przeniosła spojrzenie z NBA. Pobierała lekcje od jednego z największych mastermindów w historii koszykówki i była w stanie wycisnąć z tego esencję. Po raz kolejny pokazała, że nie można lekceważyć jej zmysłu oraz inteligencji. 

- [Podczas pracy w Spurs] stosowaliśmy różne systemy na Curry’ego czy Lillarda - mówi. - Z Aces po prostu próbowaliśmy różnych nowych rzeczy. Chciałam dać moim koszykarkom coś, z czym wcześniej nie miały do czynienia. [...] Nieważne z jakiego schematu korzystasz, bo jego powodzenie zależy od tego, czy drużyna jest w pełni zaangażowana. Koniec końców wszystkie zobaczyłyśmy, że nasze podejście działa - dodała Hammon. 

Swojej protegowanej pogratulował sam Pop. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes