Blamaż. Czy Bucks się po tym podniosą?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Kibice Milwaukee Bucks zapewne nie wiedzą, co mają po tym meczu myśleć. Byli przekonani, że podopieczni Mike’a Budenholzera podrażnieni po porażce w meczu numer jeden pokażą swoją prawdziwą moc, a tymczasem…


Brooklyn Nets od pierwszej do ostatniej minuty kontrolowali przebieg spotkania nie dając Milwaukee Bucks dojść do głosu nawet na moment.To potężny cios w ambicje drużyny, która przecież rozpoczynała sezon jako jeden z kandydatów do walki o mistrzostwo. Niektórzy są już przekonani, że po tym ekipa z Wisconsin się już nie podniesie. Słyszymy głosy, że dostali tak solidnego łupnia, że powinni się spakować i podziękować. To są jednak play-offy i Bucks zapewne będą chcieli się odkuć, a Nets nie mogą tracić przez to czujności. 


Zobacz także: Czy na pewno zasłużył?


Sam mecz był bez historii. Zgodnie z przewidywaniami nie zagrał James Harden, który doznał urazu ścięgna podkolanowego. Nie ma żadnej pewności co do tego, kiedy Harden będzie gotowy do gry. Nets na pewno nie będą go forsować, bo to uraz, który przede wszystkim wymaga czasu. Kevin Duant i Kyrie Irving nie narzekają jednak na brak Hardena. Poprzedniej nocy poprowadzili swój zespół prezentując znakomitą dyspozycję. 


KD w trzy kwarty zdobył 32 punkty, Irving dołożył 22 oczka i 6 asyst. Trener Steve Nash nie potrzebował ich wsparcia w trakcie finałowych dwunastu minut. Zawiódł Giannis Antetokounmpo. Grek nie był w stanie znaleźć w swojej grze przewagi i cierpiał przez to cały zespół. Skończył zawody z dorobkiem 18 punktów i 11 zbiórek. Tylko 8/27 za trzy gości, którzy sprawiali wrażenie zespołu, który spotkał się po raz pierwszy tuż przed rozpoczęciem tego meczu. Czy Bucks będą w stanie odpowiedzieć? Nets złapali wiatr w żagle i wyglądają teraz jak najgroźniejsza drużyna w NBA.


NETS - BUCKS 125:86



Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki