Były reprezentant Polski trenerem w Nevadzie

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Andrzej Romański

Olek Czyż, czyli wielokrotny reprezentant Polski od ponad roku realizuje się jako trener dzieci w ramach swojej akademii StillBallin. Jego praca została zauważona, bowiem objął stanowisko trenera w liceum Galena w Nevadzie.

- On ma niesamowitą wiedzę, doświadczenie, ale i chęć do pracy. Wierzymy, że jego zatrudnienie będzie się wiązało z kolejnymi latami sukcesów naszego liceum. Jego głównym zadaniem będzie nie tylko kontynuowanie tradycji, ale także przygotowanie uczniów do życia poza szkołą średnią i koszykówką – przyznał Greg Sakelaris, dyrektor sportowy Galena High School.

Czyż w latach 2008-2012 rywalizował w NCAA, czyli najlepszej uczelnianej lidze świata. Miał okazję szkolić się pod okiem m.in. legendarnego trenera Mike’a Krzyżewskiego. Po dwóch latach przeniósł się na uniwersytet Nevada. I właśnie w tym miejscu po latach zamieszkał. W swoim pierwszym roku w lidze akademickiej, został wybrany do najlepszej drużyny pierwszoroczniaków konferencji Zachodniej.

31-letni dziś Czyż w 2012 roku zgłosił się do draftu NBA, jednak nie został wybrany. Dołączył jednak do składu Chicago Bulls, gdzie w ramach ligi letniej miał okazję grać m.in. z Jimmim Butlerem. Kontraktu nie udało mu się jednak wywalczyć, dlatego swój pierwszy zawodowy kontrakt podpisał w Rzymie. Tam w barwach Virtusu wyglądał fantastycznie, dlatego ponownie starał się o angaż w NBA. W 2013 roku w lidze letniej występował w Portland Trail Blazers, a następnie w Milwaukee Bucks. Właśnie wtedy swoje pierwsze szlify w barwach tych drugich zbierał Giannis Antetokounmpo.

Ostatecznie Czyż miał okazję grać w barwach Fort Wayne Mad Ants i Canton Charge w D-League. W sezonie 2015/16 po raz pierwszy zagrał w Polsce i wraz z Turowem Zgorzelec sięgnął po srebrny medal. Kolejne dwa lata spędził we Włoszech, a w 2019 roku wraz z Anwilem Włocławek zdobył mistrzostwo Polski. Dalszą karierę mocno jednak zastopowały kontuzje kolan i operacje, którym musiał się poddać.

Właśnie wtedy w głowie Olka pojawił się pomysł, aby stworzyć własną akademię koszykówki – pod własnym domem. Boisko z widokiem na góry zdecydowanie zachęca najmłodszych adeptów koszykówki do szkolenia swoich umiejętności z wielokrotnym reprezentantem Polski, który ze względu na swoją grę w Nevadzie – jest dobrze znany miejscowym kibicom koszykówki. Na brak zainteresowania treningami dzięki temu nie może narzekać.

Boisko pod domem Olka Czyża w Nevadzie

Związanie się kontraktem z liceum w Nevadzie nie oznacza jednak, że podkoszowy zakończył już karierę.

- Z tyłu głowy mam taki „ostatni taniec”. Po tylu latach grania w koszykówkę nie da się tak po prostu zakończyć kariery. Szczególnie, że mam dopiero 31 lat. Cieszę się z danej mi szansy w liceum Galena i zrobię wszystko, byśmy odnosili jak najwięcej zwycięstw. Ale na pewno chciałbym, żeby mój syn zobaczył jeszcze tatę latającego nad obręczami – uśmiecha się Czyż.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki