Celtics wrócą mocniejsi na Game 3?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:

Dwa zacięte mecze, dwie porażki Celtics. Nie tak kibice ekipy z Bostonu wyobrażali sobie te Finały Konferencji. Jeśli jest coś, co ma podbudować ich na duchu przed meczem numer 3, bez wątpienia będzie to powrót kluczowego zawodnika.

O kim mowa? Rzecz jasna o Gordonie Haywardzie, który pauzuje od połowy sierpnia przez kontuzję kostki. Przed urazem, w siedmiu meczach w bańce, notował średnio 18,7 punktu, 7,7 zbiórki i 3,9 asysty na mecz. Jego miejsce w pierwszej piątce zajął Marcus Smart. Brad Stevens będzie miał więc nie lada zagwozdkę - postawić na Haywarda od początku - radzi sobie wtedy zdecydowanie lepiej, czy pozostać przy Smarcie, który miał ogromny udział w awansie do Finałów Konferencji.

Póki co Celtics mają nadzieję, że Hayward faktycznie wróci. Szanse na to są duże - 30-latek nie oszczędza się na treningach. Piątkowy trening będzie pod tym względem kluczowy. Jeśli po nim będzie czuł się dobrze, w sobotę wybiegnie na parkiet.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3