Co musi się stać, by Bronny zagrał z LeBronem?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Getty Images

To bez wątpienia bardzo interesująca kwestia. Jeśli LeBron James przeciągnie swoją karierę wystarczająco długo, może dojść do sytuacji, w której zagra z albo przeciwko najstarszemu synowi.


Musimy zacząć od tego, że Bronny w postrzeganiu skautów jest intrygującym młodym graczem, ale na pewno nie prezentuje takiego potencjału, jaki prezentował jego ojciec w podobnym wieku. Miniony sezon James Jr. spędził w Sierra Canyon - jednej z najlepszych szkół średnich w USA. Wychodził jednak z ławki rezerwowych, bo zespół był naszpikowana młodymi gwiazdami. Dla Bronny’ego przyjdzie jeszcze czas.


W międzyczasie 35-letni James pomalutku wychodzi na ostatnią prostą swojej kariery. W kilku rozmowach LBJ otwarcie mówił o tym, że gdyby zaistniała taka możliwość - chciałby zagrać mecz ze swoim synem albo przeciwko niemu na parkiecie NBA. Nigdy wcześniej w historii ligi duet ojciec-syn nie grał w jednym zespole, a nawet przeciwko sobie. LeBron myśli odważniej i chciałby założyć tą samą koszulkę, co jego syn, to jednak wydaje się trudne do osiągnięcia. 


Kolejne lata określą rozwój Bronny’ego i jego pozycję w drafcie. Syn Jamesa na tym etapie ma lepszy kozioł i w jego grze jest więcej finezji niż w grze jego ojca, gdy był na podobnym etapie. Doszlifować Bronny musi z pewnością rzut. Ma za to bardzo dobre czucie gry, widzi wiele rzeczy dziejących się na parkiecie i skutecznie obsługuje swoich kolegów. ESPN w ostatniej prognozie umieścił go na 24. miejscu draftu 2023, ale to bardzo umowne i może się znacząco zmienić w kolejnych latach.

Czytaj także: 5 najlepszych momentów w karierze Cartera


Zatem istnieje bardzo konkretna szansa, że Bronny zostanie wybrany w pierwszej rundzie i dostanie szansę, by zaistnieć w drużynie NBA. Jego ojciec będzie miał wtedy mniej więcej 39 lat. Biorąc pod uwagę maniakalną potrzebę utrzymania wysokiej formy przez gwiazdę Los Angeles Lakers, powinien na tym etapie nadal grać znakomitą koszykówkę. W międzyczasie dobiega jednak końca jego umowa z LAL, niemniej można odnieść wrażenie, że na tym etapie James nie będzie szukał nowych przygód. 


Swoją drogą - nadal nie wiadomo, czy Bronny w ogóle zagra w NCAA. Niewykluczone, że w ciągu kilku kolejnych lat liga pozbędzie się reguły one-and-done, a to będzie oznaczało możliwość zgłoszenia się do draftu zaraz po szkole średniej. LBJ senior wiele razy podkreślał, że nie ufa strukturom NCAA, które są skorumpowane, więc może naciskać na syna, by ten sprawę edukacji załatwił nieco inaczej, a skupił się na karierze w NBA. Z wypiekami na twarzy przyglądamy się rozwojowi tej sytuacji...


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3