Danny Green wciąż nie otrzymał pierścienia za mistrzostwo z Raptors

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
NBA

Danny Green ma już na swoim koncie trzy tytuły mistrzowskie, jednak w jego kolekcji są zaledwie dwa pierścienie. Ostatnio podczas meczu z Lakers odebrał ten za mistrzostwo z zeszłorocznej „bańki”.

Strzelec Sixers wspólnie z kolegą z zespołu - Dwightem Howardem odebrali pierścienie w nocy z czwartku na piątek. Ekipa z Filadelfii wykorzystała nieobecność LeBrona Jamesa i Anthonego Davisa, wygrywając 109:101. Spora w tym zasługa właśnie Danny’ego Greena, który trafiając 8/12 rzutów z obwodu zanotował na swoim koncie łącznie 28 punktów.


Co ciekawe, trzykrotny mistrz NBA wciąż nie odebrał pierścienia za tytuł z Toronto Raptors w 2019 roku. Wbrew temu, jak to wygląda - wcale nie jest to wina kubu, ani organizacyjna. Sam zawodnik stwierdził, że woli poczekać na oficjalną ceremonię z kibicami.


- To coś więcej dla takiego miasta, jakim jest Toronto. Kibicom bardzo zależy, by ten jedyny tytuł w historii świętować jak najdłużej. Wspólnie pisaliśmy historię i uważam, że ten pierścień po części też jest ich. Dlatego chcę znów tymi pięknymi wspomnieniami cieszyć się z kibicami, którzy prowadzili nas do zwycięstw - mówił już rok temu w podcaście.


Bardzo możliwe jednak, że Green nie wytrzyma z czekaniem do czasu, kiedy hala w Toronto ponownie się zapełni. Przed meczem z Lakers przyznał bowiem, że robi się to już powoli irytujące. Nie ma też pewności, kiedy tak naprawdę hale ponownie wypełnią się kibicami.


Green w ostatnich dwóch latach sięgał po tytuł z innym zespołem, a tego lata ponownie zmienił drużynę. Trudno się dziwić kibicom Sixers, którzy bardzo liczą, że po 38 latach ich zespół znów sięgnie po puchar imienia Larry’ego O’Briena’a. Obecnie Philadelphia z 32 zwycięstwami i 13 przegranymi jest najlepszym zespołem na Wschodzie. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3