Devin Booker nie rozumie, co stało się w końcówce

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Rzucający Phoenix Suns zdecydowanie nie był zadowolony po zakończeniu piątego meczu finałów. Jego zespół przegrał trzeci kolejny mecz i coraz bardziej oddala się od tytułu mistrzowskiego. 

- Wyszliśmy i realizowaliśmy wszystkie założenia. Ale później stało się to, co nie powinno nigdy. Po prostu odpuściliśmy - mówił po spotkaniu Booker.


Suns rozpoczęli spotkanie od prowadzenia 37:21, wykorzystując fakt, że na parkiecie nie pojawił się Giannis Antetokounmpo. Gdy wydawało się, że ta przewaga jeszcze wzrośnie, ekipa z Phoenix roztrwoniła ją w około cztery minuty. Bucks przejęli kontrolę nad meczem, w pewnym momencie prowadząc już 14 punktami. Ostatecznie drużyna z Milwaukee triumfowała 123:119.


Strzelecko kolejny fantastyczny mecz rozegrał Devin Booker, który w drugim kolejnym meczu zapisał na swoim koncie 40 „oczek”. Po spotkaniu podkreślał, że Bucks pozostali spokojni przez cały mecz, co zapewniło im niezwykle cenne zwycięstwo. Najlepiej było to widać w końcówce meczu, kiedy to na 16 sekund przed końcem Jrue Holiday wyrwał piłkę Bookerowi, a następnie zakończył akcję niezwykle efektownie do spółki z Giannisem Antetokounmpo. 


- Po prostu musimy wygrać kolejny mecz i zmusić ich do powrotu na nasz teren. To wszystko. Musimy być zdeterminowani i gotowi zrobić wszystko, aby ponownie musieli wsiąść do samolotu. Stać nas na to - mówił Monty Williams, szkoleniowiec Phoenix Suns. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki