Dirk Nowitzki pogrzebał marzenia Brooklyn Nets

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

To miał być powrót duetu, który w swoim czasie był absolutnie wyjątkowy. Brooklyn Nets złożyli bowiem propozycję Dirkowi Nowitzkiemu, ale ten nie mógł wbić noża w serca kibiców Dallas Mavericks. 


Steve Nash przygotowuje się do swojego pierwszego sezonu jako head-coach Brooklyn Nets. To dla niego zupełnie nowa rola. Dotąd pomagał innym trenerom jako konsultant. Nets zaproponowali mu jednak konkret i ten postanowił z szansy nie rezygnować. Pomóc ma mu Jacque Vaughn, który z dobrej strony zaprezentował się w bańce, tworząc z Nets maszynę do wygrywania. Panowie mają wspólnie pracować na to, by ekipa już w kolejnym sezonie włączyła się do walki o mistrzostwo. 

Zobacz także: Archiwalne nagranie LBJ-a


W międzyczasie zarząd Nets próbował dołączyć do sztabu szkoleniowego jeszcze jedną legendę. Kusili bowiem Dirka Nowitzkiego, który zna się z Nashem, ponieważ wspólnie grali w Dallas. Nowitzki cieszy się urokami emerytury i w tym momencie nic nie wskazuje na to, by do NBA wracał, a jeśli już, to zrobiłby to tylko i wyłącznie na prośbę zespołu z Dallas. 


- Przede wszystkim, nie wiem czy mógłby to zrobić gdziekolwiek indziej niż w Dallas - przyznał Niemiec w rozmowie z Dallas Morning News. - Poza tym to nie jest dla mnie odpowiedni czas na takie wyzwania. Uwielbiam przebywać z moją rodziną. W tym momencie mam dość koszykówki, więc nawet nie myślałem o powrocie. [...] Steve Nash był zawsze tym, który pierwszy zwracał uwagę, gdy coś nie działało. Moim zdaniem [na Brooklynie] sobie poradzi. Na pewno jeszcze wiele się musi nauczyć, ale już teraz jest naturalnym liderem dla zespołu - kończy Nowitzki. 


Plan zespołu z Nowego Jorku był bardzo śmiały. Połączenie na ławce rezerwowych dwóch tak silnych osobowości stworzyłoby ciekawy duet. Nowitzki pozostaje jednak lojalny Mavericks, którzy zapewne wielokrotnie pytali go o to, czy nie chce dołączyć do sztabu szkoleniowego Ricka Carlisle’a. Po zakończeniu kariery Niemiec złożył obietnicę swojej rodzinie. Zdążyliśmy go dobrze poznać, raczej nie łamie danego słowa. 


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3