Do kogo będzie należała ta noc? Czas na “Dame-Time”!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Niektóre serie wkraczają w kluczowe fragmenty. Drużyny zdążył się już poznać i wiedzą, z której strony uderzyć. Kto zrobi to skuteczniej? Przed nami cztery mecze, zaczynamy już wieczorem. Zobaczcie, co proponujemy razem z PEWNIACZKAMI. 


MIAMI HEAT - MILWAUKEE BUCKS, godz. 19:30 (0-3)


KURSY: Zwycięstwo Heat 2.60 / Zwycięstwo Bucks 1.52


Michał Kajzerek: Przed zawodnikami Erika Spoelstry piekielnie trudne zadanie, stąd wysoki kurs na zwycięstwo zespołu z Miami. Niewykluczone, że w starciu numer cztery Heat zostawią na parkiecie absolutnie wszystko, by tylko uniknąć tzw. sweepu i sprawią Bucks trochę kłopotów. Wiele rzecz jasna będzie zależało od Jimmy’ego Butlera. Kurs na to, że jako pierwszy zdobędzie w tym meczu punkty to kuszące 7.50. Z kolei 2.75 na to, że lider Heat trafi więcej niż jedną trójkę. 


Kuba Koelner: Zawodnicy Miami będą walczyć o zachowanie honoru i uchronienie się przez tzw. sweepem. Niestety do tej pory nie pokazali nam nic, co mogłoby wskazywać na odmianę losów w tej serii. Zespół z Milwaukee dominuje w każdym aspekcie gry i nie spodziewam się innego rezultatu niż ich zwycięstwo w dzisiejszym meczu.

BY ZAGRAĆ WEJDŹ NA STRONĘ PZBUK POPRZEZ TEN LINK! I ZAREJESTRUJ KONTO WPISUJĄC WE WSKAZANYM MIEJSCU KOD „MVP”

Z kodem MVP nowi gracze otrzymują pierwszy darmowy zakład 20 PLN oraz cashback do 500 PLN za pierwszy przegrany zakład. Nie ma co dyskutować - NAPRAWDĘ WARTO!


PORTLAND TRAIL BLAZERS - DENVER NUGGETS, godz. 22:00 (1-2)


KURSY: Zwycięstwo Blazers 1.52 / Zwycięstwo Nuggets 2.45


Michał: W tym wypadku kurs na Denver Nuggets jest zastanawiający, bowiem to oni przystępują do tego meczu jako drużyna w lepszej sytuacji. Wielu może wydać się okazją nie do przepuszczenia. Musimy jednak pamiętać, że gdy podrażnisz ambicje Damiana Lillarda, to musisz się liczyć z konsekwencjami. Liczymy na to, że emocje będą do końca. Kurs na to, że któraś z ekip wygra różnicą nie mniejszą niż 5 oczek to 2.95. 


Kuba: Jedna z najbardziej wyrównanych serii tegorocznych playoffs. W poprzednim meczu Blazers zostali zaskoczeni w 4 kwarcie przez Austina Riversa, przez co dzisiejsze spotkanie rozegrają z nożem na gardle. Ewentualna porażka postawi ich w bardzo trudnej sytuacji. Uważam jednak, że tym razem Lillard i spółka obronią własny parkiet i wrócą do Kolorado przy stanie 2-2.


WASHINGTON WIZARDS - PHILADELPHIA 76ERS, godz. 1:00 (0-2)


KURSY: Zwycięstwo Wizards 2.95 / Zwycięstwo 76ers 1.37


Michał: Będąc całkowicie szczerym - trudno przypuszczać, by Wizards się podnieśli, zwłaszcza po meczu numer dwa, w którym Philadelphia 76ers kontrolowała wszystko, co działo się na parkiecie. Poza tym nie wiadomo, co ze zdrowiem Russella Westbrooka, który doznał urazu kostki w ostatnim starciu tych ekip. W poprzednim meczu suma punktów zdobytych przez drużyny nie przekroczyła 215. Powtórka takiego scenariusza to kurs 3.65. 


Kuba: Nie spodziewam się tutaj żadnej niespodzianki. Gracze Sixers zagrali katastrofalnie w 1 meczu, a mimo to odnieśli zwycięstwo. Mają zdecydowanie za dużą przewagę fizyczną, żeby gospodarze mogli im zagrozić. Simmons neutralizuje Westbrooka, ponieważ jest jego większą i młodszą wersją. Bez wystrzału formy i niesamowitego spotkania pary Beal – Westbrook ta seria skończy się po 4 meczach.

ZAPRASZAMY NA FEJSOWĄ GRUPĘ MVP X PEWNIACZKI. TAM CODZIENNIE NA TEMAT KOSZYKÓWKI NBA, A TAKŻE CIEKAWE KURSY NA TO, CO MOŻE SIĘ WYDARZYĆ. BRAKUJE TYLKO CIEBIE.

MEMPHIS GRIZZLIES - UTAH JAZZ, godz. 3:30 (1-1)


KURSY: Zwycięstwo Grizzlies 2.70 / Zwycięstwo Jazz 1.44


Michał: To może być bardzo ciekawy mecz, bowiem Memphis Grizzlies pokazali kły i ich wygrana w pierwszym meczu na własnym parkiecie wcale nie byłaby dużą niespodzianką. Ja Morant jest w wyśmienitej formie, co musimy wziąć pod uwagę. To jego debiut w play-offach i ma on wymiar wręcz historyczny. Jeśli nie wierzycie w zwycięstwo Grizzlies, to może przekona was kurs 2.10 na to, że Grizz wygrają pierwszą kwartę niesieni na fali dopingu swoich kibiców. 


Kuba: Powrót do składu Donovana Mitchella odmienił oblicze Jazz. Z nim w składzie są o wiele bardziej wszechstronni w ataku i otwierają się nowe opcje dla pozostałych graczy. Jeśli tylko pozostanie zdrowy i jego forma będzie zwyżkować, to Jazzmani powinni zamknąć tę serię w 5 meczach. Nie możemy jednak tak łatwo skreślać Ja Moranta i jego drużyny, bo udowadniają nam, że nie są chłopcami do bicia. Jednak z Mitchellem w składzie Utah powinno grać się o wiele łatwiej. (typ over pkt Moranta)


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki