Draymond Green?! Kontrowersyjna końcówka w Charlotte

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Golden State Warriors przegrali poprzedniej nocy z Charlotte Hornets, ale to nie było typowe zakończenie meczu koszykówki. Draymond Green nie potrafił utrzymać nerwów na wodzy.


Na 9,3 sekundy przed końcem meczu Draymond Green został przez sędziów wyrzucony z parkietu po dwóch przewinieniach technicznych. Zawodnik Golden State Warriors miał pretensje o rzut sędziowski. Gdy Gordon Hayward chwycił piłkę i poprosił o przerwę na żądanie, Warriors prowadzili dwoma punktami. Green był jednak przekonany, że zanim gracz gospodarzy poprosił o czas, Warriors zdążyli do Haywarda dopaść i powinien być kolejny rzut sędziowski. Panowie arbitrzy mieli inne zdanie. 


Zobacz także: LaVine cały czas udowadnia, że jest All-Starem


Green był wściekły i sędziowie ocenili, że ochłonie jeśli opuści parkiet. Dwa przewinienia techniczne oznaczały dwa rzuty wolne dla Hornets. Terry Rozier trafił oba i doprowadził do remisu 100:100. Miejscowi mieli kolejne posiadanie, które wspomniany Rozier zamienił na wielki rzut zapewniając swojej drużynie zwycięstwo. Czy Warriors mogą mieć pretensje do Greena, czy jego zachowanie było uzasadnione? Nawet jeśli miał rację, to koniec końców otworzył rywalowi drogę do zwycięstwa w sytuacji, w której to GSW mieli je na wyciągnięcie ręki. 


Po meczu Green przyznał, że popełnił błąd i przeprosił za to swoją drużynę. Wściekły trener Steve Kerr w rozmowie z dziennikarzami mówił, że jego zawodnik przekroczył granicę i powinien wiedzieć, kiedy odpuścić. Incydent z Greenem przyćmił nieco wielki mecz Terry'ego Roziera. Rozgrywający Hornets zanotował 20 punktów w samej czwartej kwarcie. Skończył spotkanie z dorobkiem 36 punktów i 4 asyst trafiając 8/11 z dystansu. GSW grali bez Stephena Curry’ego, którego dopadła choroba. 


Hornets - Warriors 102:100



Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3