Gdzie Butler spędził pierwszy dzień po finałach? To niesamowite

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Kevin C. Cox/Getty Images

Jego motywacja nie ulega żadnej wątpliwości. W tym momencie przeżywa ogromny żal z powodu porażki, ale doskonale wie, że za kilka miesięcy podróż dla Miami Heat rozpocznie się od nowa. 


Zatem pierwszy dzień po porażce w finale NBA, Jimmy Butler postanowił spędzić… na siłowni. Już w trakcie konferencji prasowej po ostatnim meczu serii z Los Angeles Lakers mówił, że w szatni Miami Heat są ludzie gotowi wrócić do pracy już teraz, by mieć pewność, że w kolejnej kampanii zostawią na parkiecie absolutnie wszystko. Mimo to w Jimmym tli się żal i rozgoryczenie. Na ostatniej prostej jego ciało odmówiło mu posłuszeństwa. 


-  Obiecałem, że zdobędę dla nich mistrzostwo i nie dotrzymałem obietnicy. To znaczy, że muszę to zrobić w kolejnym sezonie. Tak powiedziałem, więc muszę to zrobić, muszę dotrzymać słowa. [...] To jest moje miejsce na ziemi, tutaj czuję się szczęśliwy. Chciałbym zrobić więcej dla tego miasta, więcej dla moich kolegów. Cieszę się jednak, że doszliśmy do tego miejsca - dodał. 


Kontrakt Butlera z Heat rozciąga się na kolejne trzy lata, przy czym ostatni rok jest opcją zawodnika. Skoro zespół w sezonie 2019/20 powiedział A, to w kolejnych rozgrywkach musi powiedzieć B, a nie będzie to takie proste. Teraz duży ciężar spada na Pata Rileya, który musi dostarczyć rotacji kolejnych graczy komplementarnych do tego, co zapewnia lider. W gruncie rzeczy brakuje im jednej super-gwiazdy, która w kluczowych momentach wzięłaby na swoje barki część obciążenia, jakie spadło na Butlera. 


- Jeśli miałbym spędzić trzy miesiące wokół ludzi, to wybrałbym tę grupę osób. […] Zmierzamy w odpowiednim kierunku. Będziemy lepsi i na pewno wrócimy do tego miejsca. Mamy w drużynie gości, którzy właśnie tego chcą. Niektórzy już teraz mówią o tym, by wrócić do sali treningowej i wziąć się do pracy - skończył. 


Zatem podstawa już jest, teraz trzeba odrobinę rotację dopieścić, by w kolejne rozgrywki wchodziła z bardzo jasnym założeniem - walka o mistrzostwo NBA. Innej drogi Butler nie bierze pod uwagę. W 21 meczach play-offów notował na swoje konto średnio 22,2 punktu, 6,5 zbiórki i 6 asyst trafiając 48,8 FG% oraz 34,9 3PT%.


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3