Główna broń LA? Szczuplejszy LeBron

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Generalny menadżer Los Angeles Lakers najwyraźniej próbował przestraszyć resztę ligi faktem, że LeBron James w ostatnim czasie zmienił nieco swoją sylwetkę. Jakie to przyniesie rezultaty? 


Niewielu sportowcom w historii udawało się tak długo utrzymywać tak wybitną formę. LeBron James bez cienia wątpliwości jest fenomenem. W grudniu tego roku skończy 37 lat, a nadal bez większych przeszkód mógłby rywalizować o miano MVP sezonu regularnego. W trakcie ostatnich tygodni LBJ w dużej mierze poświęcił się temu, by stracić off-seasonowe kilogramy i w rozgrywki 2021/22 wejść w możliwie najlepszej formie. Rob Pelinka ma z tego tytułu złe wieści dla rywali. 


Zobacz także: Simmons zamknął im drzwi przed nosem


- Doskonale wiemy, że LeBron cały czas uczy się czegoś od innych wielkich i dodaje do swojej gry kolejne elementy - mówi Pelinka. - Na tym etapie swojej kariery chce być przede wszystkim szczuplejszy, co powinno przełożyć się na jego dynamikę i szybkość. Jest naprawdę skupiony na swoim treningu - dodaje. 


James musi mimo wszystko uważać. Z upływem lat czas regeneracji jego ciała będzie coraz dłuższy, bo tak działa organizm. Nie powinniśmy być zatem zaskoczeni, jeśli w trakcie sezonu James będzie robił sobie przerwy, by topową formę złapać na play-offy. On najlepiej zna swoje ciało, lecz pewnych rzeczy nie jest w stanie przewidzieć. Lakers zatem będą dmuchać na zimne, by tylko uchronić swojego najlepszego gracza od wymuszonej przerwy. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki