Gracze NBA mogą nie pojechać na IO 2021

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Lintao Zhang, Getty Images

Wiemy już, że tegoroczne Igrzyska Olimpijskie zostały przez MKOl przełożone na kolejny rok. Nie znamy jednak konkretnej daty ich rozegrania, co rodzi dla zawodników NBA konkretny problem.


Amerykański komitet ds. Igrzysk Olimpijskich liczy na to, że turniej przeniesiony na 2021 rok odbędzie się mniej więcej w tym samym czasie, w jakim miał się odbyć w tym roku. Dlaczego? Bo nadal nie wiadomo, jak będzie wyglądał kalendarz NBA na sezon 2020/2021. Sezon bowiem może rozpocząć się w grudniu, jeżeli liga postanowi dokończyć bieżące rozgrywki w sierpniu. 


Dyrektor USA Basketball - Jerry Colangelo przyznał, że nacisnął “pauzę” w działaniach operacyjnych reprezentacji względem przygotowań do Igrzysk Olimpijskich. Teraz kadra nie może niczego planować, bo zwyczajnie nie ma na to miejsca w kalendarzu. Priorytetem dla wszystkich pozostaje dokończenie sezonu regularnego NBA, a co będzie po nim? To nie problem na teraz…


- Sprawa jest prosta, prawda? Albo koszykarze NBA pojadą na Igrzyska, albo nie - mówi Colangelo. - Jeśli nie, będziemy musieli spojrzeć na inne opcje - dodaje. 


Na ten moment USA Basketball nie planuje żadnych zmian. Colangelo pozostaje w roli dyrektora, a Gregg Popovich nadal planuje poprowadzić drużynę narodową na Igrzyskach w Tokio. Swoją gotowość do działania potwierdzili także Steve Kerr, Lloyd Pierce i Jay Wright, którzy pomagali Popovichowi w roli asystentów już podczas zeszłorocznych Mistrzostw Świata w Chinach. 

Czytaj także: Taśmy MJ'a!


Jeżeli MKOl stwierdzi, że musi zorganizować przyszłoroczne Igrzyska w maju lub czerwcu, może to oznaczać, że NBA nie będzie miała innego wyjścia. Sezon 2020/2021 może rozpocząć się nawet w grudniu i zakończyć w okolicach lipca, więc to automatycznie wykluczyłoby graczy NBA z podróży do Tokio. Dlatego Colangelo i spółka trzymają kciuki, by IO 2021 rozpocząć mniej więcej w sierpniu.


- Mamy nadzieję, że MKOl utrzyma terminarz z tego roku - mówi dalej Colangelo. - Wiele rzeczy musi zostać załatwionych bez większej kontroli nad nimi. My w tym wypadku siedzimy na miejscu pasażera. Rozmawiamy z NBA, komisją olimpijską, FIBA itd. Musimy poznać daty, gdy je poznamy, możemy ruszyć z naszymi działaniami - kończy. 


W puli graczy, którzy są kandydatami do składu NBA na Igrzyska jest 44 nazwisk - wszystkie z najlepszej ligi świata. Na turniej pojedzie dwunastka, która w opinii Popovicha będzie najbardziej do siebie pasowała. Niemniej przeniesienie IO na 2021 rok może zmienić zdanie wielu koszykarzy w kontekście ich dostępności, więc USA Basketball znalazło się w wyjątkowo patowej sytuacji. 


Ten sam problem dotyczy pozostałych reprezentacji, które swoją siłę rażenia opierają na zawodnikach NBA, czyli m.in. Hiszpania, Kanada, Australia, Francja...

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3