Herro nie żartował! 21-latek powalczy o nagrody?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Minionej nocy Miami Heat wygrali piąty mecz z rzędu i najprawdopodobniej umocnili się na pierwszym miejscu Power Rankingów. Defensywa w starciu z Dallas Mavericks wcale jednak nie okazała się kluczowa. Większą rolę odegrała świetna ofensywa.

Tyler Herro przed sezonem podkreślał, że jego nazwisko powinno się wymieniać wśród największych gwiazd młodego pokolenia. 21-latek jest w tym sezonie najlepiej punktującym zawodnikiem z ławki w NBA, co gwarantuje drużynie z Miami 22 punkty w każdym spotkaniu. Ponadto dokłada do tego średnio 6,5 zbiórki oraz 4,5 asysty.


Minionej nocy Heat przegrali po raz pierwszy kwartę otwierającą mecz, jednak w drugiej kwarcie szybko wrócili na właściwe tory. Główna w tym zasługa właśnie Herro, który po wejściu z ławki w niecałe 6 minut zdobył 15 „oczek”. Sami Heat wygrali kwartę 46:32 i złapali impuls, który poprowadził ich do triumfowania także w kolejnych częściach meczu. Ostatecznie ekipa z Florydy triumfowała 125:110. 


Tyler zdaje się koszykarsko „dorastać” przy Kyle’u Lowrym, jak i Jimmim Butlerze. Poprzedni sezon był dla 21-latka bardzo nieudany. Głównie ze względu na to, że kazano mu przestać rzucać i zacząć rozgrywać. To okazało się ogromnym błędem, którego nikt na Florydzie już nie ma zamiaru powtarzać. Szczególnie widząc Tylera w tak wybitnej formie.


Herro z taką grą na początku sezonu jest wymieniany jako kandydat do nagród najlepszego zmiennika oraz koszykarza, którzy poczynił największy postęp. Jeśli w końcu nauczy się utrzymywać formę i przestanie przeplatać bardzo dobre mecze słabszymi - niewykluczone, że te statuetki znajdą się w jego rękach. Ale do tego jeszcze daleka droga.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes