Jayson Tatum nawiązał do wyczynu Kobego Bryanta!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Harry How/Getty Images

To była cała seria defensywnych schematów, które przeważały nad siłą stricte ofensywną. Zespoły przez dużą część tego siedmiomeczowego starcia grały w szachy, ale to i tak mogło się kibicom podobać.


Boston Celtics otworzyli czwartą kwartę meczu numer siedem runem 7:0 i wyszli na 8-punktowe prowadzenie. Wcześniej ekipy nieustannie wymieniały się ciosami, więc do samego końca musieliśmy czekać na rozstrzygnięcie. Zarówno Celtics, jak i Raptors czuli na sobie zmęczenie, co przełożyło się m.in. na 18 strat ekipy z Toronto, które rywal zamienił na 31 punktów. Gdy C’s wyszli w finałowych 12 minutach na prowadzenie, nie oddali go już do samego końca (92:87), przypieczętowując awans do finału konferencji i wysyłając mistrzów do domu. 


Przy stanie 89:87 dla Bostonu, Norman Powell na niespełna minutę przed końcem mógł doprowadzić do dogrywki, ale jego wjazd został zatrzymany przez Marcusa Smarta. Raptors dali z siebie absolutnie wszystko i potwierdzili, że nawet bez Kawhiego Leonarda byli w stanie grać wielką koszykówkę. Trafili jednak na niezwykle ambitną, młodą ekipę Brada Stevensa, który znakomicie poradził sobie z przygotowaniem Jaysona Tatuma i Jaylena Browna na najważniejszy moment rywalizacji. 


Tatum przy okazji ścigał rekord swojego mentora - Kobego Bryanta. W wieku 22 lat i 192 dni, stał się drugim najmłodszym koszykarzem w historii NBA, który w meczu numer siedem zanotował minimum 25 punktów, 10 zbiórek i 5 asyst. Najmłodszym pozostaje Kobe, który zrobił to mając 21 lat i 286 dni. Tatum konkretnie zakończył mecz z dorobkiem 29 punktów, 12 zbiórek i 7 asyst. Kolejnych 21 oczek, 8 zbiórek i 4 przechwyty Jaylena Browna. Po stronie Raptors 20 oczek Freda VanVleeta. Mistrzowie nie mają się czego wstydzić. 


Celtics natomiast muszą się szybko regenerować. W finale konferencji czekają już na nich Miami Heat, którzy w pięciu meczach wyeliminowali Milwaukee Bucks. Wszystko zapowiada naprawdę interesującą rywalizację. Początek we wtorek. 


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3