Jordan w pełni popiera NBA, uderza w Irvinga?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

“Wierzę w naukę” - mówi Michael Jordan i raz jeszcze podkreśla, że NBA robi co w jej mocy, by zabezpieczyć zdrowie graczy oraz ich rodzin. Do niczego jednak nie może graczy zmusić. 


Gdy legenda Chicago Bulls zabiera głos, wszyscy wokół uważnie słuchają. Tym razem Michael Jordan dał się wplątać w rozmowę na temat szczepionki i bez momentu zawahania opowiedział się po stronie NBA, która - według 6-krotnego mistrza NBA - robi wszystko tak, jak należy, by uniknąć ogniska koronawirusa. Jego słowa to także pstryczek w nos dla wszystkich, którzy zdecydowali się nie szczepić. To wszystko w rozmowie z NBC's "TODAY"... 


- W temacie protokołu bezpieczeństwa jestem całkowicie po stronie ligi - przyznaje. - Wszyscy rozmawiają na temat szczepienia. Mówiąc szczerze, po prostu wierzę w naukę. Będę się tego trzymał i mam nadzieję, że wszyscy dostosują się do przepisów, jakie liga wprowadziła. Jeśli wszyscy to zaakceptują, będzie w porządku - dodał. 


Zobacz także: Wielki talent z Duke nie dał rady


Tymczasem status Kyriego Irvinga w żaden sposób się nie zmienia. Zawodnik nie ma zamiaru przyjąć szczepionki. To oznacza, że na ten moment nie może rozgrywać meczów domowych dla swojej drużyny oraz części wyjazdowych. Wszystko przez prawo panującym w danym stanie. Jordan z całą pewnością nie wpłynie na tak rozchwianą osobowość, jaką prezentuje nam w ostatnich latach rozgrywający. 


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki