Kogo Lakers mogą stracić?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Getty Images

Rob Pelinka nie będzie miał łatwego zadania. Los Angeles Lakers mogą stracić kilka kluczowych postaci ze składu, jaki zbudowali na sezon 2019/20. To cena, z jaką musisz się liczyć, gdy odnosisz sukces. 


Informowaliśmy już, że rynek wolnych agentów przetestuje Rajon Rondo, który nie zgodzi się na grę za 2,9 miliona dolarów i będzie zapewne szukał długoletniego zabezpieczenia. Czy zapewnią mu je Los Angeles Lakers? Istnieje prawdopodobieństwo, iż nie, bo będą mieli pewne ograniczenia w salary-cap. Jednak nie tylko RR9 trafi na rynek. Lakers mogą stracić znacznie więcej zawodników, którzy decydowali o sukcesie zespołu w poprzednich rozgrywkach. 


Wolnymi agentami będą również Kentavious Caldwell-Pope, Avery Bradley, JaVale McGee, Dwight Howard, Jared Dudley, Markieff Morris, Dion Waiters oraz J.R. Smith. Niektórzy z nich rzecz jasna nie odegrali żadnej roli i raczej byli opcją rezerwową, jak Waiters, Dudley oraz Smith. Ale utrata Caldwella-Pope’a może zaboleć, bowiem to klasyczny weteran, który w kluczowych momentach spotkań może trafić dla Ciebie kilka bardzo ważnych rzutów. 


Czytaj także: Billups wraca do NBA


To samo dotyczy Markieffa Morrisa, on także zapewnił Lakers ważne minuty w ataku i w obronie. Jego doświadczenie okazało się bardzo przydatne, gdy trzeba było odpowiedzieć na serię punktów rywala. W bańce zabrakło Avery’ego Bradleya, który zdecydował się zostać w domu ze swoim dzieckiem. W trakcie sezonu miał różnego rodzaju problemy zdrowotne, ale to nadal jeden z najlepszych obrońców na obwodzie w lidze. Lakers mogą być zainteresowani przywróceniem go do składu. 


Dwight Howard poinformował już, że z ogromną chęcią pozostałby w LA i jak najszybciej porozumiał się z Lakers w sprawie nowego kontraktu. W międzyczasie pojawiły się jednak doniesienia, że po wysokiego zgłoszą się Golden State Warriors. Niewykluczone, że w Bay Area zaoferują więcej i Howard będzie skłonny odejść. Z dobrej strony zaprezentował się także McGee. W jego przypadku może stać się dokładnie to samo, co z Howardem. 


Pelinka ma trzon w postaci LeBrona Jamesa, Anthony’ego Davisa (także wolny agent, ale tutaj nie mamy wątpliwości, że wkrótce podpisze nowy kontrakt) i Kyle’a Kuzmy, ale wkrótce może stracić wszystkie części komplementarne, co zrodzi spory ból głowy przed powrotem do walki i obroną zdobytego przed kilkoma dniami mistrzostwa. Z całą pewnością do GM-a ekipy z LA zadzwoni wielu agentów proponujących usługi swoich zawodników, ale Pelinka musi pozostać ostrożny, by zapewnić LBJ-owi pomoc na podobnie wysokim poziomie. 


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3