Kolejny ciężki mecz Westbrooka

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Weteran nie notuje udanego wejścia do Los Angeles Lakers, choć musimy podkreślić, że to wyłącznie pre-season. Czy jednak w LA powinni mieć powody do niepokoju?


Bez cienia wątpliwości Los Angeles Lakers będą potrzebowali trochę czasu, by te wszystkie klocki poukładać dokładnie tak, jakby sobie tego Frank Vogel życzył. W rotacji jest jednak wielu weteranów, którzy powinni zadbać o to, by ze zbieraniny gwiazd powstał kolektyw. Zespół z Miasta Aniołów przegrał wszystkie swoje cztery mecze w ramach pre-season. O to, by było lepiej ma zadbać m.in. Russell Westbrook. Weteran miał jednak swoje problemy w ostatnich dwóch meczach sparingowych. 


Zobacz także: Ci trenerzy walczą o dalszą pracę


W starciu z Golden State Warriors był 1/7 z gry i zanotował 7 zbiórek oraz 4 asysty, poprzedniej nocy z kolei zanotował 3/12 z gry, 2/5 z dystansu, 8 punktów i 5 asyst w 26 minut na parkiecie. Zespół był -14, gdy Russ grał. Nie był zatem w stanie stworzyć korzystnej dla zespołu różnicy. To oczywiście nie jest jeszcze powód do niepokoju, ale Russ na przestrzeni całej kariery wiele razy przeplatał gorsze okresy z lepszymi. Lakers zapewne będzie zależeć na tym, by to co zostało mu najlepsze - zostawił na play-offy. 


Niektórzy zwracają jednak szczególną uwagę na to, w jaki sposób Russ troszczy się o piłkę, a w gruncie rzecz ytego nie robi, bo w starciu z Phoenix Suns zanotował 9 strat. To ewidentny brak zgrania z resztą kolegów, więc z czasem powinno być tylko lepiej. Jak na dłoni widać jednak nieścisłości, nad którymi zespół ze sztabem będą musieli się pochylić, by wypracować idealny schemat dla połączenia tylu utalentowanych i doświadczonych graczy w jednym składzie.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki