Sixers drżą o swoje szanse, tracą Simmonsa!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
bleacherreport

Kolejny dzień i kolejne przykre wiadomości z Florydy. Niestety następny bardzo dobry zawodnik doznał kontuzji, która może wykluczyć go z dalszej gry w tym sezonie i tym samym pozbawić jego zespół szans na dobry wynik w playoffs.

Philadelphia 76ers uporali się z Washington Wizards, ale nie będą miło wspominać tego spotkania, ponieważ ich All-Star Ben Simmons doznał urazu kolana. W dość niegroźnie wyglądającej sytuacji rozgrywający, czy też skrzydłowy „Szóstek” nabawił się przemieszczenia rzepki w stawie kolanowym.


Na jego szczęście nie doszło do żadnego zerwania lub naderwania więzadeł, ale jest to niebezpieczna sytuacja, która nie do końca wiadomo, jak będzie rozpatrzona przez sztab medyczny 76ers. Wiadome jest, że każdy uraz kolana jest groźny i w przypadku niedoleczenia kontuzji istnieje spore prawdopodobieństwo jej pogorszenia.


Miejmy nadzieję, że Simmons szybko dojdzie do zdrowia i nie będzie miał żadnych dolegliwości bólowych w przyszłości. Aktualnie jego zespół będzie musiał sobie radzić bez niego, ale możliwe, że w jakimś momencie sezonu Ben wróci jeszcze do gry.

Czytaj także: To początek końca Ziona?!


Po tych informacjach szanse Philadelphii na dobry wynik w tym sezonie znacznie spadły. Chociaż paradoksalnie może się okazać, że ten uraz wyjdzie drużynie na dobre.


Nie od dzisiaj wiemy, że Simmons i Embiid raczej przeszkadzają sobie na boisku i ich gra nie jest efektywna, gdy są razem na parkiecie. Ta sytuacja może dać jakąś podpowiedź włodarzom zespołu, w jaką stronę powinni budować skład w przyszłości. Jeśli Embiid będzie w stanie dominować i poprowadzi Sixers do kilku zwycięstw w playoffs, to być może w końcu zobaczymy, moim zdaniem nieuniknione, rozstanie tej pary gwiazd, ponieważ ich style gry wybitnie do siebie nie pasują.


To będzie na pewno ciekawy moment dla całej ekipy i nie jest powiedziane, że gra Philadelphii nie będzie wyglądać lepiej, gdy wszystko będzie ustawione pod Kameruńczyka. Trener Brown w końcu nie będzie musiał tak kombinować z rotacjami, żeby uważać na brak spacingu. Teraz wszystko zostanie podporządkowane pod Embiida i jego dominację w low post.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3