“Król” nie jest wyjęty spod prawa

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Zatem nie upiekło się nawet LeBronowi Jamesowi, choć to Isaiah Stewart poniósł za swoje zachowanie większe konsekwencje. Liga postanowiła, że obaj gracze odpoczną po ostatnim incydencie. 


Na początku trzeciej kwarty wygranego przez Los Angeles Lakers meczu z Detroit Pistons, LeBron James nieumyślnie uderzył Isaiah Stewarta w łuk brwiowy, mocno rozcinając skórę rywala. Ten był na LBJ-a wściekły i choć zawodnik Los Angeles Lakers próbował przeprosić, atmosfera zrobiła się gorąca i Stewart kilka razy wyrywał się spod opieki kolegów z zespołu, by dopaść zawodników Lakers nakręcających całą sytuację, m.in. Russella Westbrooka. Poniżej zapis wideo zdarzenia. 


Zobacz także: Niezwykła szansa Stepha


Ostatecznie sędziowie wyrzucili z gry zarówno LeBrona Jamesa, jak i Isaiah Stewarta, natomiast Westbrook otrzymał przewinienie techniczne za eskalację. Na tym się jednak sprawa nie zakończyła. Liga postanowiła zareagować i ustaliła następujące rzeczy: James został zawieszony na jeden mecz, natomiast Stewart na dwa. W przypadku pierwszego argumentacja dotyczyła ciosu, jaki wyprowadził oraz zamieszania, jakie spowodował, a w przypadku drugiego podjęcie próby konfrontacji na parkiecie. 


To oznacza, że James nie zagra w Madison Square Garden przeciwko New York Knicks. Zawieszenie będzie kosztowało LBJ-a około 284 tysięcy dolarów z jego wypłaty. Stewart za dwa mecze zawieszenia zapłaci 45 tysięcy dolarów. Co ciekawe - dzięki karze dla Jamesa, Lakers zaoszczędzą w salary-cap około pół miliona dolarów. Zawodnik Pistons nie zagra w meczach swojej drużyny przeciwko Miami Heat oraz Milwaukee Bucks. Co ciekawe - Pistons w przyszłym tygodniu grają z Lakers w Staples Center. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes