Kyrie zabrał głos w sprawie swojej nieobecności!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Nicole Sweet-USA TODAY Sports

Przerwał milczenie i okazał skruchę. Wszystko wskazuje na to, że Kyrie Irving jest na najlepszej drodze do powrotu. A może przekonały go ostatnie dwa mecze z Jamesem Hardenem i Kevinem Durantem w roli głównej? 


Przez kilka tygodni Kyrie Irving nie wyjaśnił swojej nieobecności. Brooklyn Nets starali się świecić za swojego zawodnika oczami. W mediach pojawiały się przeróżne spekulacje na temat przyszłości jednego z najlepszych rozgrywających ligi. Niektóre mówiły nawet o tym, że ten może zakończyć swoją karierę. W końcu Irving przerwał milczenie i choć nie zdradził szczegółów dotyczących swojej absencji, zrozumiał że musi kibiców przeprosić. Czy to oznacza, że wraca do gry?


- W trakcie ostatnich dwóch tygodni miałem sporo rodzinnych spraw na głowie - przyznał. - Rozmawiałem z każdym z moich kolegów z drużyny i postanowiliśmy zostawić to za sobą. [...] Wróciłem, cieszę się, że znów tu jestem. Mamy znakomitą drużynę i pozwolę, by moja gra mówiła sama za siebie - tak jak od początku planowałem. Po prostu potrzebowałem przerwy - wyjaśnia. 


Irving pojawił się na ostatnim treningu swojego zespołu i w normalnym trybie pracował z resztą kolegów. Wiele zatem wskazuje na to, że rozgrywający będzie gotowy do gry w meczu z Cleveland Cavaliers w nocy ze środy na czwartek. Jaką jednak Nets mają gwarancję, że podobnej “przerwy” koszykarz nie będzie potrzebował znowu? Żadnej, choć słowa Irvinga skierowane do dziennikarzy i kibiców wydają się być szczere. Czy to koniec dramatów na Brooklynie? 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3