Lakers, Knicks i Jazz rozmawiali o DUŻYM transferze

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Niby cisza, a za kulisami coś się jednak dzieje. Ostatnia seria doniesień z ligowych korytarzy podpowiada, że trzy zespoły rozmawiały o mega transferze z udziałem m.in. Russella Westbrooka i Donovana Mitchella. 

To ciekawe, że zespołom tak długo udało się utrzymać te rozmowy w tajemnicy. Zazwyczaj plotki rozchodzą się po ligowych korytarzach bardzo szybko. Tym razem dowiadujemy się de facto po ich zakończeniu, bowiem wiele wskazuje na to, że strony ostatecznie nie znalazły wspólnego gruntu i nie doszło do porozumienia. Los Angeles Lakers, New York Knicks i Utah Jazz prowadzili trójstronne rozmowy na temat wymiany, w którą zaangażowani mieli być m.in. Russell Westbrook oraz Donovan Mitchell - gracze będący nieoficjalnie na liście transferowej. 

Westbrooka Lakers próbują wytransferować od pierwszych dni letniego okienka transferowego. Z kolei Mitchell znalazł się rzekomo na liście Jazz zaraz po przehandlowaniu Rudy’ego Goberta do Minnesoty Timberwolves. Danny Ainge - sternik ekipy z Salt Lake City chciałby w dynamicznym tempie przebudować drużynę wokół wyborów w drafcie. Jak zatem miała wyglądać wymiana pomiędzy trzema zespołami? Westbrook przeniósłby się do Utah, ale tylko na moment, natomiast Mitchell trafiłby do Madison Square Garden. 

Zobacz także: Curry i Durant na wakacjach we Francji

O tym, że Mitchell ostatecznie wyląduje w Nowym Jorku mówi się już od kilku tygodni. Knicks są rzekomo najbliżej pozyskania zawodnika, ale Jazz muszą nieco obniżyć swoje oczekiwania. Westbrook z kolei zaraz po wymianie zostałby przez Jazz zwolniony z umowy i trafiłby na rynek wolnych agentów. Do Utah miałoby trafić za to wiele picków w drafcie, m.in. od NY Knicks. Lakers natomiast pozyskaliby dwójkę z kombinacji Patrick Beverley, Jordan Clarkson, Bojan Bogdanovic, Malik Beasley. 

Jazz oczywiście najbardziej zależałoby na wyborach w drafcie i mieliby je otrzymać zarówno z Los Angeles, jak i Nowego Jorku. Żeby transfer zadziałał finansowo, Knicks musieliby się rozstać z weteranem i tutaj wskazywano na Derricka Rose’a, który trafiłby do Jazz. Dodatkowo Lakers mieli być zainteresowani Camem Reddishem z Knicks, którego chcieli pozyskać już zimą. Jak widać na transfer miało złożyć się wiele rzeczy. Po drodze coś poszło nie tak i zespoły ostatecznie nie były w stanie się dogadać, ale może do rozmów jeszcze wrócą. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes