LeBron już pokazał - co na to Giannis?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Ashley Landis | USA TODAY Sports

Debata na temat nagrody MVP w ostatnich dniach została sprowadzona do dwóch nazwisk - LeBron James i Giannis Antetokounmpo. Ten pierwszy wygrał wczoraj dla Lakers mecz w defensywie. Ten drugi - w ataku.

Bucks rozpoczęli mecz z Celtics od runu 17-2 i pełnej dominacji. Kibice C's pewnie stracili nieco ochotę na oglądanie tego meczu po tej akcji:

Dalej było już dla nich jednak lepiej. Mimo słabego występu Jasona Tatuma, który po przerwie na ASG był ostoją tej drużyny, C's zdołali w następnych kwartach wyrównać stan meczu i doprowadzić do zaciętej końcówki. Duża w tym zasługa Marcusa Smarta, który oprócz świetnej dyspozycji w ataku, jak zwykle był niemal niemożliwy do przejścia w defensywie. Między pierwszą kwartą, a końcówką, ekipa z Bostonu w miarę radziła sobie z Giannisem, ale w dwóch najważniejszych akcjach tego meczu nie mieli na niego recepty.

Co ciekawe, tuż przed tymi dwoma akcjami, Giannis o mało nie wyleciał z boiska za szósty faul. Jego uderzenie poniżej pasa, wycelowane w Daniela Theisa, nie zostało sklasyfikowane jednak jako faul. Grekowi się upiekło, jego kolegom również. C's podjęli w ostatnich sekundach kilka złych decyzji, jak widoczna na video powyżej próba przechwytu Tatuma, otwierająca GIannisowi drogę do kosza, czy trudny rzut za 3 Jaylena Browna chwilę później, kiedy na zegarze pozostało jeszcze sporo czasu.

LeBron w formie, Giannis w formie - nic, tylko oglądać dalej!

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3