LeBron wyjaśnił dlaczego wybrał Sixers

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTube

Przed nami naprawdę interesujący sezon. Philadelphia 76ers rozpoczną go w charakterze jednego z faworytów do podniesienia trofeum Larry’ego O’Briena. LeBron James doskonale wie, jak ważna będzie jego współpraca z Joelem Embiidem. 

‍

W pierwszym odcinku nowego sezonu podcastu „Mind the Game”, który LeBron James prowadzi ze Steve’em Nashem, nowy zawodnik Sixers wyjaśnił, że zależało mu na konkretnych zawodnikach. Jak przyznał, trzema osobami, które odegrały największą rolę w jego decyzji o dołączeniu do 76ers, byli Tyrese Maxey, Jaylen Brown i Joel Embiid.

‍

- Podoba mi się również sposób, w jaki Brown podchodzi do gry. To, co daje zespołowi po obu stronach parkietu, jego spojrzenie na koszykówkę. Obserwowałem, jak często był niezrozumiany, ale to absolutnie w porządku. Myślę, że każdy z nas jest indywidualnością z konkretnego powodu. Ludzie cały czas próbują wrzucać wszystkich do jednej szufladki, a ja uwielbiam to, za czym Jaylen się opowiada i co wnosi do zespołu - zaczął. 

- Jednym z najważniejszych powodów, szczerze mówiąc, jest też wielki facet, czyli Embiid. Jedynej rzeczy, której jeszcze nie dokonał, jest zdobycie mistrzostwa. I chcę spróbować mu pomóc zdobyć ten pierwszy tytuł. Był MVP naszej ligi, ma złoty medal, występy w All-Star Game, własne buty, mnóstwo pieniędzy, piękną rodzinę. Ma wszystko. Ma całe miasto na swoich barkach. To był proces trwający, ile, 10, 12 lat, czy ile dokładnie jest już w Filadelfii. Myślę, że nadszedł czas, żeby jeszcze głębiej wejść w ten proces. Mam nadzieję, że będę tym ostatnim małym elementem, który pomoże mu pokonać tę granicę i być może spojrzeć na codzienną pracę oraz na to, czego potrzeba do osiągnięcia celu, z nieco innej perspektywy - dodał. 

‍

Duże znaczenie w decyzji Jamesa miała również jego wieloletnia relacja z Tyresem Maxeyem, który podobnie jak LeBron jest reprezentowany przez agencję Klutch Sports.

‍

- Moja relacja z Tyresem Maxeyem wykracza poza koszykówkę. Po prostu uwielbiam w nim wszystko. Każdego dnia jest tą samą osobą, a to w sporcie jest czymś niezwykle rzadkim, a w życiu wręcz wyjątkowym. Zawsze mówiłem, jak wspaniałym jest człowiekiem, a wszyscy wiemy również, co potrafi na parkiecie. [...] Kiedy zostałem wolnym agentem i zdecydowaliśmy, że poinformujemy Lakers, że nie wrócę, Tyrese był jedną z pierwszych osób, które do mnie zadzwoniły. Mówił: “Co robimy? Co się dzieje? Co tam, OG? Co tam? Stary, chodź do nas, potrzebujemy cię tutaj.

‍

Wspólna praca z Embiidem i całym zespołem 76ers rozpocznie się już w przyszłym tygodniu wraz ze startem obozu treningowego. To, jak zawodnicy, którym James ufa, odnajdą się razem na parkiecie, a także czy uda im się uniknąć problemów zdrowotnych, będzie miało duże znaczenie dla dalszych losów zespołu.

‍

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes