Lillard tego nie przemyślał. Dał się naciąć na fake-newsa

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Getty Images

Zawodnik Portland Trail Blazers popełnił małe faux-pas. Wrzucił na swojego twittera wideo, które jest klasycznym trollingiem. Był jednak przekonany, że przedstawia ono wiarygodną treść…


Chodzi o klip nagrany przez fałszywych doktorów na temat sytuacji związanej z koronawirusem w Stanach Zjednoczonych. Damian Lillard podał go dalej z opisem “Interesujące”. Szybko jednak uświadomiono go, że to rodzaj “fake-newsa”. Dame zorientował się, że coś jest nie tak i usunął tweeta. Problem jednak polega na tym, że na zawodnika Portland Trail Blazers wylała się ogromna fala krytyki, czasami mocno przekraczającej granice dobrego smaku. 


“Fake-news” to niestety niezwykle powszechne zjawisko w świecie mediów-społecznościowych. Bardzo łatwo sprawić, by ludzie zaczęli słuchać fałszywych ekspertów, którzy za pomocą populizmu zjednują wokół siebie grono odbiorców przekonane w słuszność tego, co mówią. Dame bez wątpienia dał się naciąć jak żółtodziób, ale to tylko przykład, że nawet inteligentni gracze nie są w stu procentach odporni na chaos informacyjny, jaki zaistniał w społeczeństwie.


Koronawirus okazał się doskonałą okazję na szerzenie teorii spiskowych, które są chwytliwe i które wielu wydają się “interesujące”, gdy ktoś w odpowiednim szeregu zestawi ze sobą wydarzenia i nieco zmanipuluje związane z nimi fakty. W przypadku Dame’a było to wideo dotyczące leczenia koronawirusa. Fałszywi doktorzy twierdzili, że rząd Stanów Zjednoczonych ma pewne “alternatywne pomysły” w kontekście leczenia swoich obywateli. Instagram od razu oznaczył wideo jako “fake-news”. 



Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3