Mamy spory problem. Polacy przegrali z Holandią

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
FIBA

Reprezentacja Polski w koszykówce 3x3 przegrała właśnie drugi poniedziałkowy mecz. Biało-czerwoni ulegli 20:22 Holandii, co bardzo mocno skomplikowało sytuację w grupie. Polakom będzie niezwykle ciężko zająć czołowe miejsce w grupie.

Holendrzy mieli do spotkania podejść w skróconej rotacji, bowiem w pierwszym dzisiejszym spotkaniu jeden z koszykarzy nabawił się kontuzji ręki. Ostatecznie wybiegł na boisko i starał się pomóc swojej drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Polacy rozpoczęli od niecelnych akcji Przemysława Zamojskiego, który po 34 sekundach usiadł już na ławce. Była to dobra zmiana, bowiem wynik otworzył wchodzący w jego miejsce Michael Hicks.


Kolejna akcja pokazała, jak wielki potencjał drzemie w Polakach. Rozegrali bowiem piękną zespołową akcję, w której uczestniczyło wszystkich trzech zawodników: Hicks - Rduch - Zamojski. Przy prowadzeniu 3:1 po raz kolejny świetną akcją popisał się Michael Hicks, jednak Holendrzy odpowiedzieli rzutem z obwodu, a już za moment mieliśmy remis 4:4.


Dzięki wielu penetracjom Polacy wymuszali sporo fauli Holendrów, którzy z biegiem czasu zaczęli łapać wiatr w żagle. Biało-czerwoni w przeciwieństwie do poprzednich meczów nie forsowali rzutów z obwodu, lecz po prostych błędach pozwolili rywalom uciec na trzypunktowe prowadzenie. Wtedy jednak do gry włączył się Michael Hicks, który zdobył szybkie trzy punkty. 


Kolejne sekundy to niestety kolejne niepowodzenia Polaków. Niezwykle niebezpieczny był Slagter, który rzutem za dwa wyprowadził swój zespół na prowadzenie 13:8. Biało-czerwoni bardzo dużo dyskutowali z sędziami, co mocno wytrąciło ich z równowagi. Na całe szczęście w porę wróciliśmy na właściwie tory, doprowadzając odrabiając stratę do zaledwie jednego punktu.


Gdy wydawało się, że znów wracamy do gry, Przemysław Zamojski nie dorzucił do kosza z obwodu, a Holendrzy w kolejnej akcji od razu powiększyli swoje prowadzenie. Gra zespołowa biało-czerwonych przyniosła skutek, bowiem akcjami dwójkowymi doprowadziliśmy do gry i po rzucie Michaela Hicksa na 60 sekund przed końcem prowadziliśmy 17:16. Ostatnie sekundy to walka punkt za punkt, a na 14 sekund do końca Holendrzy wyszli na prowadzenie 20:19. Polakom udało się jeszcze wyrównać, czym doprowadzili do dogrywki. 

Niestety w dogrywce Polacy nie mieli praktycznie kontaktu z piłką, przez co przegrali to spotkanie 20:22.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki