Miało być 100 milionów, jest niespełna 6

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Dennis Schroder musiał przełknąć bardzo gorzką pigułkę. Rynek wolnych agentów nie był dla byłego gracza Los Angeles Lakers tak szczodry, jak ten się spodziewał. 


Jak poinformował Adrian Wojnarowski z ESPN, Dennis Schroder porozumiał się z Boston Celtics w sprawie rocznego kontraktu za 5,9 miliona dolarów. To znacznie poniżej oczekiwań, z jakimi rozgrywający wchodził na rynek wolnych agentów. Kilka miesięcy temu mówił o tym, że ma bardzo jasno określone oczekiwania. One sprawiły, że Los Angeles Lakers nie chcieli przedłużyć współpracy, bo Schroder po prostu domagał się zbyt dużo. 


Zobacz także: Nowy gracz Mavs na horyzoncie?


Nikt mu stu milionów, o które rzekomo prosił, nie dał. Musiał się więc zadowolić ofertą zaproponowaną przez Boston Celtics. Nie dziwi fakt, że to tylko roczna umowa, bowiem Schroder wyszedł najpewniej z założenia, że zbuduje swoją wartość i spróbuje swoich sił na rynku wolnych agentów raz jeszcze w 2022. Niemiec oficjalnie potwierdził dołączenie do zespołu z Bean-Town na swoim Instagramie. O rozmowach między stronami mówiło się od kilku dni. 


Rzekomo obóz Schrodera negocjował opcję zawodnika na sezon 2022/23 za 9,5 miliona dolarów, ale Celtics nie chcieli zapychać swojego salary-cap. Ciekawe, że nie miał lepszej oferty… Rzekomo w trakcie sezonu z Lakers odrzucił propozycję przedłużenia kontraktu o cztery lata za 80 milionów dolarów. Może sobie więc pluć w brodę. W 61 meczach poprzedniego sezonu notował średnio 15,4 punktu, 3,5 zbiórki i 5,8 asysty trafiając 43,7 FG% oraz 33,5 3PT%.


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki