Morant i Lillard jednak razem?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
blazers.com

Micah Nori - nowy trener Portland Trail Blazers, ma nie lada zagwozdkę. Czy połączenie duetu Damiana Lillarda i Ja Moranta w pierwszym składzie drużyny jest optymalnym rozwiązaniem? Opinie są bardzo różne. 

‍

Damian Lillard powiedział, że spodziewa się rozpocząć sezon u boku Ja Moranta na obwodzie Portland Trail Blazers. Rzekomo trener Micah Nori nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie wyjściowego składu. Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że ze względów defensywnych większy sens mogłoby mieć wystawienie Jrue Holidaya obok Moranta lub Lillarda. Nie wiadomo jednak, jak Dame lub Ja zareagowaliby na rolę rezerwowego. Morant powiedział niedawno dziennikarzom, że „nie miałby problemu” z rozpoczęciem meczu na ławce, ale Nori przyznał, że nie jest pewien, co jego zawodnik naprawdę czułby w takiej sytuacji.

‍

Trener Blazers przyznał, że „prawdopodobnie” rozpocznie zarówno Morantem, jak i Lillardem pierwszy mecz przedsezonowy zespołu w środę. Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza wybierać najłatwiejszego rozwiązania tylko dlatego, że będzie ono wygodniejsze.

‍

- Nie chcemy myśleć: skoro Jrue może nie mieć problemu z rozpoczynaniem meczów na ławce, to będzie dla niego najlepsze rozwiązanie, więc go nie wystawiajmy. Poza tym, że podczas prezentacji wyczytają twoje nazwisko w pierwszej piątce, kogo to obchodzi? Wolałbym grać wtedy, kiedy naprawdę ma to znaczenie, czyli pod koniec meczu. Szczerze mówiąc, nie martwi mnie kosz na 6:4. Bardziej interesuje mnie ten na 112:110 – stwierdził Nori.

‍

Choć duet Morant–Lillard może stworzyć Trail Blazers problemy w defensywie, obaj zawodnicy są optymistycznie nastawieni do swojej współpracy w ataku.

‍

- To świetna zabawa. Kiedy Dame jest na boisku, robi się mnóstwo miejsca. Wszyscy wiecie, jak świetnym jest strzelcem. Ale jego obecność otwiera też możliwości dla pozostałych zawodników. Po penetracji i podaniu na obwód obrońcy muszą wybiegać do rzucających. Oboje podeszliśmy do tego bez ego i chcemy poznać swoją grę, ale jednocześnie nadal musimy być sobą. Właśnie na tym to polega. Musimy być bardzo świadomi tego, co robimy z piłką, a jednocześnie rozumieć, co robi drugi zawodnik, kiedy jest bez niej – powiedział Morant.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes