Nie będzie złota. Litwini za mocni dla Polaków w półfinale

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
FIBA

Reprezentacja Polski w koszykówce 3x3 musiała uznać wyższość Litwinów w półfinale mistrzostw Europy. Biało-czerwoni mieli ogromne problemy z wygraniem walki pod koszem, co bardzo mocno ograniczyło ich możliwości. 

Podobnie jak w meczu ćwierćfinałowym, w spotkanie bardzo dobrze wszedł Przemysław Zamojski, który pod nieobecność Michaela Hicksa brał więcej gry na siebie. Spotkanie rozpoczął od trafienia z obwodu, czym wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie 2-0. Litwini nie pozostawali jednak dłużni i w kolejnej akcji dzięki dobrej grze tyłem do kosza zdobyli pierwszy punkt w meczu. 


Kolejne minuty to nieskuteczność Polaków, którzy nie mogli trafić zarówno spod kosza, jak i z obwodu. Litwini szybko zdobyli trzy punkty, dzięki czemu wyszli na prowadzenie. Trzeba podkreślić, że fenomenalnie spisywali się przede wszystkim w obronie, mocno ograniczając ofensywne możliwości podopiecznych Piotra Renkiela. Litwini z minuty na minutę czuli się w Paryżu coraz lepiej, wychodząc już na prowadzenie 10-3.


Nieskuteczność Polaków w końcu przerwał Przemysław Zamojski swoim drugim trafieniem za dwa. Odpowiedź Litwinów była jednak natychmiastowa - także i oni trafili z obwodu. Ponadto zdecydowanie lepiej spisywali się w walce o zbiórki. Polacy nie mieli pomysłu na to, jak zatrzymać rozpędzonych rywali. Na 2,5 minuty do końca meczu biało-czerwoni przegrywali już ośmioma punktami i niemal pewnym było, że nie odwrócą już losów tego spotkania. 


Mimo walki do samego końca, podopieczni Piotra Renkiela musieli uznać wyższość rywali, ulegając 10:19. Już o 21:05 biało-czerwoni powalczą o brązowy medal mistrzostw Europy. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki