„Nigdy nie myślałem, że w tym wieku znajdę się w tym miejscu”

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Milwaukee Bucks podnieśli się mimo, że w wielkich finałach NBA przegrywali już 0-2. Wygrali bowiem cztery kolejne mecze, czym zapewnili sobie pierwszy tytuł po 50 latach! Spora w tym zasługa Giannisa Antetokounmpo.

- Nigdy nie sądziłem, że mając 26 lat usiądę tutaj z Wami i będę rozmawiał o tym, że zdobyłem mistrzostwo. To naprawdę coś niesamowitego - mówił po spotkaniu Grek.


Lider Bucks rozegrał fantastyczne zawody, notując rekordowe 50 punktów, 14 zbiórek oraz 5 bloków. Bucks pokonali minionej nocy ekipę z Phoenix 105:98, a Giannis wyjątkowo dobrze spisywał się także na linii rzutów wolnych. Trafił bowiem 17 z 19 rzutów, czym zamknął usta wielu krytyków. Odniósł się też do tego na konferencji prasowej. 


- Ludzie mówią mi, że nie umiem trafiać rzutów wolnych, dziś wieczorem trafiłem i jestem mistrzem - dodał.


Antetokounmpo dołączył też do bardzo elitarnego grona koszykarzy, którzy zanotowali w finałach trzy mecze z co najmniej 40 punktami i 10 zbiórkami. Dotychczas jedynym zawodnikiem, któremu udało się dokonać tej sztuki był Shaquille O’Neal. 


Mimo zaledwie 26 lat, Grek na stałe zapisał się już w historii NBA i zapewnił sobie miejsce w koszykarskiej galerii sław. Na jego koncie są już bowiem dwa tytuły MVP sezonu zasadniczego, jeden finałów oraz jeden Meczu Gwiazd. W swojej karierze wybierany był też najlepszym obrońcą w lidze oraz sięgał po statuetkę dla gracza, który poczynił największy postęp. Pięć razy był też wybierany do najlepszych piątek rozgrywek oraz cztery razy do grona najlepszych obrońców danego sezonu. Oczywiście nie można zapomnieć o najważniejszym - tytule mistrza NBA!

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki