Nuggets nie kalkulowali. Dali mu "maxa"

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Już od kilku tygodni strony rozmawiały i szukały optymalnego rozwiązania. Ostatecznie Aaron Gordon uzgodnił z Denver Nuggets warunki 4-letniego przedłużenia kontraktu. 


To był dobrze przemyślany transfer. Denver Nuggets od początku wierzyli, że Aaron Gordon będzie dla nich rozwiązaniem na lata. Po zakończeniu sezonu 2020/21 rozpoczęli ze skrzydłowym negocjacje jego nowego kontraktu. Gordon wyraził szczerą chęć pozostania z zespołem. Ostatecznie zawodnik porozumiał się w sprawie 4-letniego przedłużenia kontraktu za 92 miliony dolarów. To maksymalne pieniądze, jakie mogli zawodnikowi dać. 


Zobacz także: NBA podjęła decyzję dotyczącą szczepienia zawodników


Pierwsze doniesienia na temat zainteresowania przedłużenia tej współpracy pojawił się pod koniec sierpnia. Stronom nie spieszyło się jednak w kwestii dopięcia wszystkich szczegółów. Na sezon 2021/22 skrzydłowy miał zapisane ponad 16 milionów dolarów z obecnie obowiązującego go kontraktu. Gdyby nie uzgodnił z Nuggets warunków przedłużenia, latem przyszłego roku zostałby niezastrzeżonym wolnym agentem. 


Po sześciu latach gry w Orlando, Gordon zimą tego roku został wytransferowany do Denver, gdzie miał pomóc w walce z czołówką zachodniej konferencji. Ostatecznie Nuggets, poturbowani przez los, musieli odłożyć swoje plany walki o mistrzostwo na kolejne rozgrywki. Gordon zdążył jednak udowodnić, że może być ważną częścią rotacji. W 10 meczach fazy posezonowej notował na swoje konto średnio 11,1 punktu i 5,4 zbiórki trafiając 43,4 FG% oraz 39,1 3PT%. 


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki