Oda do Chicago, emocjonalny Derrick Rose

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Jonathan Daniel/Getty Images

W trakcie tych kilkunastu lat, które spędził w lidze, Derrick Rose dał się poznać z wielu stron. Mało kto jednak wiedział, że jest postacią o dużej wrażliwości. Potwierdził to po raz kolejny ostatnim wpisem na Instagramie. 


Zawodnik Detroit Pistons został wybrany przez Chicago Bulls w drafcie i niewykluczone, że wówczas przypuszczał, iż spędzi w swoim mieście całą karierę. Niestety gdy rozpoczęły się jego problemy zdrowotne, Bulls przestali wierzyć, że mogą wokół niego zbudować drużynę na mistrzostwo. D-Rose został wytransferowany do Nowego Jorku, następnie grał dla Cleveland Cavaliers, Minnesoty Timberwolves, a teraz zatrzymał się w Detroit, gdzie ma za sobą bardzo dobry sezon. 


Zobacz także: LBJ reaguje na wybór Bidena


Przygotowania do rozgrywek 2020/21 odbywają się dla niego w rodzinnym mieście, z którym wiąże go bardzo mocna więź, o czym mieliśmy się okazję przekonać po raz kolejny. Rose na swoim Instagramie wrzucił zdjęcia z emocjonalnym opisem skierowanym do “gangsterskiego Chicago”. 


- Kocham cię, doceniam cię, uwielbiam cię, cenię cię i jestem z Ciebie dumny - zaczyna. - Z miejsca, z którego pochodzę ludzie nie słyszą takich rzeczy często. Tu nie chodzi o jednostki, chodzi o wspólnotę, która jest wymieszana z bólem i “hood mentality” (odniesienie do gangów). Z miejsca, z którego pochodzę nie możesz pokazać prawdziwej miłości lub empatii, ponieważ zostanie to odebrane jako oznaka słabości. Kiedy zaczynasz się tak zachowywać, Twoje życie może zostać odebrane w mgnieniu oka. Musisz jednak złamać ten cykl. Jeżeli wychowała cię ulica to pamiętaj, że ludzie, którzy założyli twój gang byli porządni, dbali o swoje rodziny. Nie obchodził ich cały ten bullshit z zabijaniem. System sprawił, że się zmienili. Mieli pewne zasady, byli zjednoczeni i chcieli nas chronić. Nie chcieliśmy dzielić naszej społeczności. Codziennie tracimy królów, nie ma kogo za to nienawidzić. Nie daj się wpędzić w pułapkę mały. Doceniaj życie - CHICAGO I FU***NG LOVE YOU.


Potrzeba wyjaśnienia? D-Rose wiele razy podkreślał, że gdyby nie jego starsi bracia, zapewne handlowałby teraz narkotykami na przedmieściach Chicago. Dostrzega jednak drugą stronę problemu i stara się zwrócić uwagę, że to “system” sprawił, że gangi zaczęły walczyć między sobą o strefy wpływów, co tylko napędziło spirale nienawiści, za którą poszły porachunki, morderstwa, kradzieże i uliczna wojna. Dla wielu gang to rodzina, która chroni własnego interesu i dopóki nikt jej nie zagraża, jest relatywnie spokojna. Problem polega na tym, że w Chicago mało kto żyje ze sobą w zgodzie… 


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki