Opuścił hotel, pojechał do klubu ze striptizem

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:

Lou Williamsa czeka kwarantanna. Weteran w składzie Clippers ulotnił się na chwilę z Disney World i pojechał odwiedzić Magic City - jeden z najpopularniejszych klubów ze striptizem na południu USA.

Pierwotnie Lou Will opuścił ,,bańkę", by udać się na pogrzeb swojego dziadka. Kilka godzin później sfotografowany został przez amerykańskiego rapera, niejakiego Jacka Harlowa, w klubie dla mężczyzn Magic City. Młody raper szybko zdjęcie usunął i zaczął tłumaczyć mediom że to stara sprawa. Ale mleko się rozlało.

Williams przyznał się ochronie hotelu, że był w Magic City. Teraz czeka na ,,wymiar kary", czyli liczbę dni na kwarantannie. Najprawdopodobniej opuści początek sezonu.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3