Przegląd nocy: Absencja Sochana. Najważniejsze zwycięstwo Lakers?

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

LeBron James i Anthony Davis rozbili najlepszą defensywę w lidze. Duet z Los Angeles zaprezentował się z dokładnie takiej strony, z jakiej kibice Lakers chcieliby go oglądać każdej kolejnej nocy. 

HORNETS - WIZARDS 117:116

- W czwartej kwarcie Washington Wizards przypuścili szaloną pogoń i zatrzymali Charlotte Hornets na zaledwie 10 punktach. Ich wysiłki spełzy na niczym, ale była to postawa godna pochwały. Koniec końców zespół z DC poniósł piątą porażkę w ostatnich sześciu meczach. Hornets nie zdobyli nawet punktu w trakcie ostatnich czterech minut meczu. Na pewnym etapie drugiej kwarty gospodarze prowadzili +22, ale wtedy Wiz zaczęli grać wysokimi ustawieniami i zdominowali grę. Nie wykorzystali jednak żadnego z ostatnich czterech posiadań, co ostatecznie zabrało im możliwość odwrócenia losów spotkania.

- Na swoich barkach Wizards próbował ciągnąć Beal notując 33 punkty (12/24 FG, 2/8 3PT), 6 zbiórek, 7 asyst oraz przechwyt. Kolejnych 21 oczek (5/14 FG, 0/6 3PT, 11/13 FT), 11 zbiórek i 3 asysty Kristapsa Porzingisa. Z kolei dla Hornets punkty zdobywali Terry Rozier - 25 oczek (8/21 FG, 2/5 3PT), 5 zbiórek, 8 asyst i 2 przechwyty; Kelly Oubre Jr - 22 punkty (9/21 FG, 2/5 3PT), 7 zbiórek, 2 asysty i 2 przechwyty oraz P.J. Washington - 21 oczek (6/15 FG, 5/11 3PT), 3 zbiórki oraz 5 asyst. 

CELTICS - HEAT 116:120 OT

- Zdecydowanie jeden z najciekawszych meczów poprzedniej nocy. Miami Heat udało się zatrzymać jedną z najgorętszych ekip NBA i to na jej parkiecie. Kluczowy był powrót do gry Jimmy’ego Butlera, który od razu po siedmiomeczej absencji wziął się do ciężkiej pracy. To dopiero druga porażka w ostatnich szesnastu meczach zespołu z Bostonu. Na 51 sekund przed końcem czwartej kwarty Butler trafił punkty, które dały Heat prowadzenie 110:107, ale Jaylen Brown trafił w końcówce trójkę na dogrywkę. 

- W kluczowym momencie Bam Adebayo trafił z linii wolnych, po drugiej stronie Jayson Tatum spudłował trójkę, a chwilę później Butler przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu. Jimmy zanotował 25 oczek (12/21 FG), 15 zbiórek i 3 asysty. Adebayo dołożył od siebie 28 punktów (10/18 FG), 7 zbiórek i 3 asysty. Kolejnych 26 oczek (10/19 FG, 6/10 3PT), 5 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty Tylera Herro. Najlepszym graczem C’s był Brown z 37 punktami (12/23 FG, 5/11 3PT), 14 zbiórkami i 5 asystami. Tylko 5/18 z gry i 0/7 za trzy Jaysona Tatuma, który zanotował 14 punktów, 12 zbiórek i 3 asysty. 

BUCKS - LAKERS 129:133

- Gracze Darvina Hama wygrali mecz z kandydatem do mistrzostwa, co musi o czymś świadczyć. LeBron James oraz Anthony Davis poradzili sobie z jedną z najlepszych defensyw w lidze. Na 3:22 przed końcem LBJ trafił trójkę, która przełamała remis. Po meczu Giannis Antetokounmpo mówił, że Bucks na zbyt dużo pozwolili rywalowi w pomalowanym. Przy okazji LAL zepsuli powrót do gry Khrisa Middletona. Dla All-Stara to był pierwszy mecz sezonu po uporaniu się z urazem nadgarstka. W ostatnie 20 sekund meczu Bucks spudłowali dwie próby za trzy, które mogły doprowadzić do remisu. Najpierw Grayson Allen, a potem Jrue Holiday, choć chwilę wcześniej Russell Westbrook miał dwa rzuty wolne, których nie wykorzystał. 

- Ostatecznie zwycięstwo Lakers przypieczętował na linii Anthony Davis. Skończył mecz z dorobkiem 44 punktów (18/27 FG, 2/3 3PT), 10 zbiórek, 4 asyst oraz 3 przechwytów. Kolejne 28 oczek (12/27 FG, 3/6 3PT), 8 zbiórek, 11 asyst i 2 przechwyty LeBrona Jamesa. Z ławki 15 punktów (6/11 FG) i 11 asyst Westbrooka. Po stronie Bucks 40 oczek (16/23 FG, 8/11 FT), 7 zbiórek oraz 5 asyst Antetokounmpo i 28 punktów (11/20 FG, 6/12 3PT), 6 zbiórek i 9 asyst Holidaya. Middleton w 27 minut zanotował 17 oczek (6/11 FG, 3/4 3PT) i 7 asyst. 

SPURS - PELICANS 99:117

- Zgodnie z przewidywaniami, San Antonio Spurs zagrali w tym mecz bez Jeremy’ego Sochana, który leczy uraz mięśnia czworogłowego. Drużyny do trzeciej kwarty prowadziły wymianę ciosów. Ostatecznie New Orleans Pelicans wygrali trzecią odsłonę 32:19 i zbudowali przewagę, której podczas ostatnich 12 minut dobrze pilnowali. 30 punktów (9/14 FG, 12/13 FT), 15 zbiórek, 8 asyst, 2 przechwyty i blok zanotował Zion Williamson. Kolejne 21 oczek (8/11 FG, 1/2 3PT), 11 zbiórek i 2 asysty Jonasa Valanciunasa. Po stronie gospodarzy 25 punktów (9/23 FG, 5/12 3PT), 4 zbiórki i 3 asysty Devina Vassella. Kolejne 15 oczek (7/23 FG, 1/8 3PT), 6 zbiórek i 3 asysty Keldona Johnsona. Nie ma pewności, czy Sochan wróci na kolejne spotkanie swojego zespołu. 

SUNS - ROCKETS 122:121

- Takiej gry rywala Phoenix Suns się prawdopodobnie nie spodziewali, dlatego ostatecznie musieli uznać jego wyższość. W drugiej połowie Suns prowadzili różnicą 16 punktów, ale wyraźnie dali się rozpędzonym zawodnikom Stephena Silasa zaskoczyć. Houston Rockets wyszli już na 6-punktowe prowadzenie w ostatnich dwóch minutach meczu, ale trójki Camerona Payne’a i Devina Bookera doprowadziły do remisu. Na 28,8 sekundy przed końcem Jalen Green wykorzystał jedną z dwóch prób z linii wolnych przywracając swój zespół na prowadzenie. Ostatnie posiadanie Suns było istnym szaleństwem. 

- Gospodarze mieli cztery szansę na zwycięstwo, ale każdy z tych rzutów spudłowali. Po meczu drapali się po głowie, niedowierzając, że tak to spartolili. Booker zatrzymał się na 41 punktach (15/25 FG, 4/6 3PT), 4 zbiórkach oraz 8 asystach. 22 oczka (8/16 FG, 3/7 3PT), 8 zbiórek i 2 asysty Mikala Bridgesa oraz 20 oczek (8/12 FG, 4/7 3PT), 12 asyst Camerona Payne’a. Suns nadal czekają na powrót Chrisa Paula. Dla Rockets 30 oczek (8/24 FG, 2/7 3PT, 12/16 FT), 3 zbiórki, 2 asysty i 3 przechwyty Greena. Kolejnych 17 punktów (7/12 FG, 3/5 3PT), 6 zbiórek Jabariego Smitha Jr’a. 

WARRIORS - BULLS 119:111

- Zespół z Bay Area wrócił na zwycięską ścieżkę. W bardzo dobrej formie jest Draymond Green. Weteran Golden State Warriors zaczął robić dla swojego zespołu wyraźną różnicę po obu stronach parkietu. Poprzedniej nocy był bardzo bliski swojego pierwszego triple-double w sezonie. Lepiej wygląda także Jordan Poole, który w zwycięstwie z Chicago Bulls był bardzo pomocny jako strzelba z ławki rezerwowych. Na 2:27 przed końcem trójka Zacha LaVine’a zredukowała stratę Bulls do punktu (109:110). Zaraz jednak odpowiedział Green i pomógł GSW odnieść dziewiątą wygraną z rzędu w Chase Center.

- Dray zanotował tej nocy 13 punktów (4/6 FG, 2/3 3PT), 9 zbiórek, 10 asyst oraz 2 bloki. Poole z ławki rzucił 30 oczek (11/18 FG, 7/13 3PT). Z tonu spuścił nieco Stephen Curry, ale mógł sobie na to pozwolić - 19 punktów (6/16 FG, 4/8 3PT), 11 zbiórek i 6 asyst lidera. Do tego 26 oczek (9/21 FG, 3/13 3PT), 5 zbiórek i 6 asyst Klaya Thompsona. Po stronie Bulls 23 punkty (9/17 FG, 2/7 3PT), 11 zbiórek i 3 przechwyty Nikoli Vucevicia oraz 21 oczek (8/18 FG, 3/7 3PT), 7 zbiórek, 3 asysty i 2 przechwyty Zacha LaVine’a. 

POZOSTAŁE WYNIKI

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes