Przygoda Warriors i Greena zmierza do końca…

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Getty Images

Takie można odnieść wrażenie obserwując to, co dzieje się z Draymondem Greenem na przestrzeni ostatnich lat. Coraz mniej grania, a coraz więcej problemów zdrowotnych. Golden State Warriors mogą wkrótce dojść do jedynego słusznego wniosku…


Że to czas na rozstanie i stworzenie w rotacji miejsca dla świeżej krwi, która zapewni Stephenowi Curry’emu wsparcie, jakiego ten potrzebuje. Wszystko bowiem wskazuje na to, że Draymond Green opuści pierwsze mecze sezonu regularnego. Kilka dni temu skrzydłowy nabawił się bowiem drobnego urazu mięśnia w prawej stopie. Choć badania nie wykazały niczego poważnego, to Warriors asekuracyjnie odsunęli Greena od pracy z zespołem. 


Wcześniej Green był w izolacji po zakażeniu COVID-19, zatem nawet jeśli wróci wkrótce do gry, będzie potrzebował czasu, by odbudować formę. Warriors nie mogą na niego liczyć w takim stopniu, w jakim liczyli podczas mistrzowskich lat. W poprzednim sezonie, gdy poza grą byli Curry i Klay Thompson, Dray miał przejąć na siebie obowiązki prawdziwego lidera, by wychować młodzież przed powrotem dwóch gwiazd. Jak to się skończyło?


Zobacz także: Czapki z głów, Bam!


Przez różne drobniejsze problemy zdrowotne Green zagrał 43 mecze i notował średnio 8 punktów i 6,2 zbiórki, co jest bardzo dużym zjazdem dla 30-letniego zawodnika. W gruncie rzeczy Green powinien być teraz w najlepszym momencie swojej kariery - przecież dwa lata temu grał jeszcze na poziomie All-Star. Jego intensywność zaczęła się jednak odkładać na mięśniach, ścięgnach i więzadłach. Zamiast prime-time’u tego zawodnika, oglądamy schyłek jego kariery, co jest smutne. 


Tymczasem dla Warriors krajobraz wyraźnie się zmienił. Nie mogą liczyć na to, że odzyskają tercet Curry - Thompson - Green, muszą szukać nowej ścieżki, a to oznacza, że przyszłość Draymonda w drużynie z San Francisco jest bardzo niepewna. NBA poinformowała generalnych menadżerów, że mogą dokonywać transferów do 25 marca 2021 roku. Nie powinniśmy być szczególnie zdziwieni, jeśli Green 26 marca wybiegnie na parkiet w koszulce nowej drużyny. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3