Raptors mają dość. "Tampa to nie Toronto"

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Masai Ujiri nie widzi innej opcji, niż rozgrywanie sezonu 2021/22 w Toronto. Minione rozgrywki ekipa z Kanady była zmuszona rozgrywać w Tampie, przez co zarówno u zawodników, jak i kibiców pojawiło się sporo frustracji.

- Myślę, że rząd Kanady wie, co ma zrobić. Nie interesuje nas granie w innym miejscu, niż Toronto. Tampa to świetne miejsce, ale tak jak powiedział Fred VanVleet… Tampa to nie Toronto - mówił prezydent Raptors.


Na pewno minione rozgrywki były dla Raptors niezwykle trudne. Część rodzin zawodników została bowiem w Kanadzie, a zakażenia koronawirusem także często pojawiały się u graczy „Dinozaurów”. Ujiri podkreśla, że ekipa z Toronto była najbardziej pokrzywdzonym zespołem w minionych rozgrywkach.


Tego lata w zespole może dojść do sporych zmian. Ciężko określić czy kontrakt przedłuży wieloletni lider, a zarazem ikona - Kyle Lowry. Oprócz tego do zmian może dojść wewnątrz organizacji. Ujiri wierzy bowiem, że zespół bardzo szybko będzie mógł wrócić do walki o najwyższe cele. Bo tak naprawdę tylko to go interesuje.


Raptors po raz pierwszy od 2013 roku nie wystąpili w Play-Offach, kończąc sezon z 27 zwycięstwami oraz 45 przegranymi.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki