Reakcje po meczu Polska - Izrael

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
KoszKadra

Reprezentacja Polski w pierwszym meczu eliminacji do EuroBasketu przegrała w Gliwicach z Izraelem 71:75. Co po meczu powiedzieli trener Mike Taylor oraz jego podopieczni? 


- Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Moi zawodnicy pokazali ogromne serce na parkiecie i jestem zadowolony z poziomu zaangażowania. Zebraliśmy 15 piłek w ataku. Michał Michalak będąc graczem obwodowym zebrał 11, a Damian Kulig zablokował 4 rzuty. Oczywiście fantastyczna gra A.J.-a Slaughtera. Niestety trafiliśmy tylko 9/29 spod kosza, spudłowaliśmy za dużo łatwych rzutów. Broniliśmy wystarczająco dobrze, by wygrać. Nie chcę, by moi gracze się załamywali, to był fantastyczny wieczór dla polskiej koszykówki, 13 tys. kibiców na trybunach. Skupiamy się teraz na Hiszpanii - Mike Taylor.
- Musimy po prostu poprawić rzeczy, które nie funkcjonowały. To normalne, że gdy jeden gracz trafia wszystkie swoje rzuty, to rywal na nim siada i chce jak najbardziej ograniczyć, więc spodziewałem się tego, że w drugiej połowie zaczną mnie mocniej kryć. Ciężko mi było powtórzyć to, co robiłem w pierwszej części, dlatego musimy zaangażować do gry więcej zawodników - A.J. Slaughter.
- Mekel i Blatt dobrze szukali otwartych rzutów i nawet, gdy zaczynaliśmy ich mocniej kryć, to potrafili znaleźć sposób na to, by podać do niepilnowanego kolegi. Musimy poprawić kilka elementów w kontekście tego, jak funkcjonowaliśmy w obronie. Musimy się szybko zregenerować i pojechać do Hiszpanii powalczyć o zwycięstwo. A.J. brał w tym meczu wiele odpowiedzialności na siebie, a pozostałym ciężko było złapać odpowiedni rytm. Rywal bardzo dobrze bronił, a sędziowie także pozwalali na twardą grę. Wychodzi na to, że nie dostosowaliśmy się wystarczająco dobrze do warunków meczowych. Izrael z kolei wyszedł tak, jakby grał u siebie. Zbudowali w obronie mur i ciężko nam było się przez niego przebić, dlatego tak dużo rzutów oddawaliśmy z dystansu - Adam Hrycaniuk.


Czytaj także: dlaczego szanujemy Kerra?

- Rywal był cierpliwy w ataku, a nam brakowało cierpliwości w obronie. Dużo ich gry wynikało z pick-and-rolli i rozrzucania piłki do otwartych graczy. Nie potrafiliśmy na to znaleźć odpowiedzi. Szkoda, że nie udało nam się wygrać przed tak licznie zgromadzoną publicznością. Straciliśmy przewagę pod koniec pierwszej kwarty, a w drugiej zagraliśmy zupełnie inaczej, więc za bardzo nasza gra falowała. Trochę zasnęliśmy w obronie, gdy wyszliśmy na prowadzenie Na pewno jest trochę do poprawy. Mieliśmy dwa/trzy dni, żeby się przygotować, więc tego czasu było mało, ale do Hiszpanii jedziemy powalczyć o niespodziankę - Łukasz Koszarek.
- Przed Mistrzostwami Świata mieliśmy półtora miesiąca, żeby się kompleksowo przygotować. Wiedzieliśmy więc, że mecz z Izraelem nie będzie ładnie wyglądać. Ratowała nas świetna forma A.J.-a. Nie liczyliśmy na styl, po prostu chcieliśmy wygrać. Natomiast bez względu na to, którym składem grają Hiszpanie to zawsze prezentują bardzo wysoki poziom. Jedziemy tam zagrać lepszą koszykówkę niż tutaj, zwłaszcza w obronie na pick-and-rollach. Przed nami jeszcze trochę meczów w tych kwalifikacjach, więc nie ma się co załamywać i patrzeć na tabelę. Jeśli będziemy grać najlepszą koszykówkę, na jaką nas stać, to wyniki same się obronią - Aaron Cel.

Następny mecz w Saragossie z mistrzami świata - Hiszpanią. Zagramy w niedziel, 23 lutego o  godz. 18:00.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3