Rivers wykrzyczał Simmonsowi prawdę w twarz

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Długo trwało namawianie Bena Simmonsa, by zaczał respektować zapisy w swoim kontrakcie i pojawił się na obozie treningowym Philadelphii 76ers. Cierpliwość w pewnym momencie stracił także trener Doc Rivers. 



Gdy obóz Bena Simmonsa postanowił, że zawodnik opuści przygotowana i będzie stanowczo naciskał na transfer, Philadelphia 76ers wcale nie chciała iść nikomu na rękę. Według informacji Jake’a Fischera z BleacherReport, zespół postanowił, że wstrzyma wszystkie wypłaty z kontraktu zawodnika. Dwa lata wcześniej Simmons dogadał się z Sixers w sprawie umowy za 170 milionów dolarów. Tymczasem latem tego roku postanowił, że chce zostać wytransferowany i miał liczyć się z konsekwencjami. 


Zobacz także: Irving pożegna się z Nets?


Sixers rzekomo byli nieugięci i dopóki Simmons nie pojawi się w Philly i nie rozpocznie treningów z zespołem - nie dostanie ani grosza w pierwszej transzy za sezon 2021/22. Doszło więc do spotkania przedstawicieli Sixers z przedstawicielami Simmonsa oraz z samym zawodnikiem. Brał w nim udział trener Doc Rivers, który na pewnym etapie stracił całą cierpliwość i miał wykrzyczeć do swojego zawodnika: 


- [Pojawienie się na obozie i gra dla zespołu] są zapisane w Twoim pier*****ym kontrakcie! 


Atmosfera zatem zrobiła się napięta. Simmons kilka dni temu przyleciał do Filadelfii i jest w trakcie testów medycznych. Niewykluczone, że wkrótce dołączy do treningów z resztą zespołu. Sytuacja jest dla wszystkich niezręczna, bowiem wcześniej Australijczyk zapewniał, że już nigdy więcej nie założy koszulki z napisem “Sixers”. Tymczasem… Oczywiście generalny menedżer - Daryl Morey cały czas pracuje nad tym, by Simmonsa wytransferować, bowiem ta prośba nie została wycofana. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki