Rockets bez odpowiedzi, Lakers nonszalancko

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Getty Images

Los Angeles Lakers wygrali mecz numer cztery i w serii z Houston Rockets prowadzą już 3-1. Zespół Franka Vogela jest o krok od awansu do finału zachodniej konferencji. Houston Rockets rozkładają ręce. 


To był bardzo ważny mecz dla Houston Rockets. Doprowadzenie do remisu w serii z Los Angeles Lakers spowodowałoby, że seria zyskałaby dodatkowego smaczku. Tym razem to ekipa z LA musiałaby odpowiedzieć na to, co przygotował Mike D’Antoni. Jednak poprzedniej nocy oglądaliśmy to samo, co oglądaliśmy w poprzednich dwóch spotkaniach. Lakers zdobyli przewagę, zbudowali prowadzenie i kontrolowali spotkanie do samego końca.


Największą różnicę Lakers zrobili w zbiórkach, które wygrali aż 52:26. Rockets nie mieli żadnych argumentów na tablicach, co wynikało z niskich ustawień rywala. Ekipa z Teksasu zaskoczyła LAL w pierwszym meczu swoją szybkością, ale gdy Lakers udało się na nią odpowiedzieć, okazało się, że D’Antoni nie ma więcej asów w rękawie i jego zawodnicy biją głową w mur. W połowie czwartej kwarty prowadzenie Lakers wynosiło 23 punkty i wyraźnie się gracze Franka Vogel rozluźnili. 


Rockets udało się je uciąć do 7 oczek, ale to wszystko na co było zespół z Houston tej nocy stać. Na takie fragmenty gracze z LA muszą jednak uważać. Popełnili cztery starty w czterech kolejnych posiadaniach i podeszli do gry bardzo nonszalancko, co spowodowało, że obudzili ofensywne instynkty rywala. Tym razem skończyło się to dla nich szczęśliwie, ale inny rywal może nie mieć tyle litości. Na 1:47 przed końcem ważne punkty trafił Anthony Davis, a rywala dobił Alex Caruso - 110:100.


29 punktów, 12 zbiórek i 5 asyst wspomnianego Davisa, który wszedł w buty ofensywnego lidera. 16 oczek, 15 zbiórek i 9 asyst LeBrona Jamesa, więc lider składu był bardzo bliski triple-double. Po drugiej stronie mizerne 2/11 z gry Jamesa Hardena. Kolejnych 21 punktów Russella Westbrooka. W najważniejszym momencie rywalizacji gwiazdy Rockets nie gwarantują jakości na miarę swoich ambicji.


Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3