Sixers nie wiedzą, co będzie z Embiidem

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Status Joela Embiida to obecnie jedna z największych zagadek w obozie Philadelphii 76ers. W zespole nie wiedzą bowiem, czy zawodnik będzie gotowy do gry na start przygotowań do kolejnego sezonu. To wszystko brzmi bardzo niepokojąco. 

‍

Na sześć tygodni przed rozpoczęciem obozu przygotowawczego Philadelphia 76ers wciąż nie ma pewności, czy Joel Embiid będzie gotowy do udziału w zajęciach. Trener Nick Nurse w rozmowie z Brianem T. Smithem z TalkSport omówił stan zdrowia zawodnika. Nurse przyznał, że „nie jest pewien”, czy Embiid otrzyma zgodę na grę, gdy obóz ruszy w przyszłym miesiącu. Dodał jednak, że jak dotąd „wszystkie informacje są pozytywne”.

‍

- Wiem, że Joel pracuje bardzo, bardzo ciężko i wszystko wygląda dobrze – powiedział. - Czy będzie gotowy na obóz, czy nie, to jeszcze nie jedyna decyzja do podjęcia. Najważniejsze, by był zdrowy i mógł grać na maksimum swoich możliwości, bo jest niesamowity, to pewne. [...] Kiedy Joel jest na parkiecie, mamy szansę wygrać z każdym. Chcemy zadbać o jego zdrowie i sprawić, żeby grał dłużej w tym sezonie - dodał. 

‍

Embiid od czasu zdobycia nagrody MVP w 2023 roku nie zbliżył się nawet do rozegrania pełnego sezonu. W rozgrywkach 2023/24 wystąpił tylko w 39 meczach, po czym przeszedł operację łąkotki w lewym kolanie. W kolejnym sezonie zagrał zaledwie 19 razy, zanim w lutym został wyłączony z gry z powodu przewlekłych problemów z kolanem. W kwietniu przeszedł zabieg artroskopii.

‍

Ostatnio dyrektor sportowy Daryl Morey twierdził, że Embiid powinien wrócić „mniej więcej” na początek obozu. Bez względu na to, w jakim stanie będzie kolano, Sixers planują zachować ostrożność i stopniowo przygotowywać go do rozpoczęcia sezonu. Rozgrywki 2024/25 były dla ekipy z Philly bardzo pechowo, o czym również Nurse wspomniał. Zaczynali sezon jako kandydat do walki o tytuł, a skończyli z 24 zwycięstwami. 

‍

- Mieliśmy czterech, pięciu, sześciu graczy kontuzjowanych niemal co noc – wspominał trener. – Nie byliśmy w stanie złapać ciągłości. Wykorzystaliśmy aż 40 różnych zawodników przez sezon. Teraz czas skupić się na tym, co przed nami. Jeśli nasi liderzy wrócą do zdrowia, a my będziemy mieli więcej szczęścia, znów znajdziemy się w grze. Na tym się skupiamy - skończył. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes