Śląsk Wrocław wraca do finałów PLK!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
plk.pl

We wtorek we Wrocławiu rozpocznie się wielka walka o mistrzostwo PLK. Dość niespodziewanie, finałową parę tworzą drużyny Legii i Śląska. Mało kto przewidywał taki rozwój wydarzeń. 

Śląsk w serii z Czarnymi prowadził już 2-0, ale pozwolił się rywalowi przebudzić i ten w spektakularnym stylu najpierw rzucił mu 123 punkty, a potem doprowadził w serii do remisu, co spowodowało, że zespoły zmierzyły się w finałowym starciu w Słupsku. Wrocławianom udało się odeprzeć zarówno ataki rywala, jak i bardzo gorącą atmosferę w hali Gryfia. Śląsk ostatecznie wygrał mecz 81:71 i zagra w finale po raz pierwszy od 18 lat. 

W dużej mierze dzięki dobrze grającemu Travisowi Triceowi Śląskowi udało się wyjść na prowadzenie. Momentami mecz był interesująca wymianą ciosów, ale były także fragmenty ciężkiej koszykówki, która testowała cierpliwość obu trenerów. Na 2 minuty przed końcem Śląsk wypracował 10-punktową przewagę, w dużej mierze dzięki dobrej postawie Aleksandra Dziewy. Wysoki robił wyraźną różnicę po obu stronach parkietu. 

Śląsk nie wypuścił tego z rąk i awansował do wielkiego finału, gdzie od jakiegoś czasu czekała już Legia Warszawa. Zatem o złoto zmierzą się dwie wielkie marki. Natomiast zespół z Słupska zmierzy się z Anwilem Włocławek w walce brąz. Dla Czarnych 28 punktów zdobył Billy Garrett - ofensywny lider zespołu. Z kolei dla Śląska najlepiej punktował Kerem Kanter, który skończył mecz z dorobkiem 20 punktów i 9 zbiórek. Już we wtorek rozpoczynamy walkę o złoto. 

Czarni - Śląsk 71:81

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes