Starcie tytanów nie zawiodło. Thriller z dogrywką!

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

Takich meczów kibice koszykówki wypatrują najbardziej. Na koniec środowych starć, Phoenix Suns podejmowali na własnym parkiecie Utah Jazz. Oznaczało to mecz pomiędzy ekipami z czołowych miejsc zachodniej konferencji. 


Dzięki mocnej drugiej kwarcie, którą Phoenix Suns wygrali 31:19, po przerwie wracali z 11-punktowym prowadzeniem. Było ono konkretną zaliczką, ale przeciwko takiej klasie rywala, jaką prezentują Utah Jazz, nie dawało żadnego bezpieczeństwa. Goście z Salt Lake City szybko to potwierdzili wygrywając trzecią kwartę 38:26. Dzięki temu do finałowych dwunastu minut przystępowali z prowadzeniem 78:77. Na dwie minuty przed końcem czwartej kwarty trójka Jae Crowdera dała Suns prowadzenie 100:96. 


Przy stanie 102:99 dla Suns, Utah Jazz potrzebowali rzutu za trzy punkty lub akcji 2+1, by doprowadzić do dogrywki. Ciężar tego momentu wziął na siebie Donovan Mitchell, który trafił wielki rzut z dystansu przez ręce rywali na 10 sekund przed końcem. Zatem Suns mieli jeszcze czas na to, by zadać ostateczny cios bez konieczności wydłużania czasu gry. Jednak Devin Booker nie wykorzystał swojej szansy. To, ku uciesze wielu kibiców, oznaczało, że mecz potrwa co najmniej pięć minut dłużej.


Zobacz także: “Perfekcyjna” noc Kevina Duranta


Gracze z Arizony trafili pierwszych pięć oczek dogrywki i nie oddali już prowadzenia. Booker kilka razy dobrze przymierzył z półdystansu, a tzw. “dagger” przyszedł po próbie z dystansu Chrisa Paula. Na minutę przed końcem spotkania gospodarze prowadzili 114:108 i mieli wydarzenia pod kontrolą. Choć po lay-upie Mike’a Conleya było tylko +2 (112:114). Wtedy jednak na linii rzutów wolnych stanął CP3 i ostatecznie odłożył mecz na półkę. To siódme zwycięstwo z rzędu podopiecznych Monty’ego Williamsa.


To także druga wygrana w serii trzech meczów pomiędzy ekipami z Phoenix oraz Salt Lake City w ramach sezonu regularnego. 35 punktów z 31 rzutów Bookera oraz 29 oczek, 9 asyst oraz 4 zbiórki Chrisa Paula. Zazwyczaj dobrze dysponowani strzelecko Jazz trafili tylko 11/44 z dystansu. 41 oczek, 8 zbiórek i 3 asysty Donovana Mitchella, a także 16 punktów, 18 zbiórek Rudy’ego Goberta. Jazz zachowują pierwsze miejsce, lecz ekipy w tabeli zachodu dzieli półtorej meczu. Tuż za tą dwójką są Los Angeles Clippers oraz Denver Nuggets. 


Suns - Jazz 117:113



Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3