Tak się bawią mistrzowie. Szalona radość

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
YouTuber

Golden State Warriors po raz czwarty w przeciągu ośmiu lat zdobyli mistrzostwo NBA. To szczególna chwila dla koszykarzy Steve’a Kerra i dla samego trenera, który założy na palec swój dziewiąty mistrzowski pierścień. 

Zaraz po ostatniej syrenie, rozpoczęła się szalona radość Golden State Warriors. Stephen Curry na zmianę płakał i się cieszył. Dla lidera i MVP finałów to czwarty mistrzowski pierścień. Dogonił więc LeBrona Jamesa. Czy na tym poprzestanie? Plany Warriors na kolejny sezon podpowiadają, że zespół z San Francisco będzie chciał mistrzostwo obronić. To także wielka chwila dla Andrew Wigginsa, który w finałowej serii z Boston Celtics był drugim najlepszym graczem GSW. Nie da się ukryć, że to on poprowadził zespół do wygranej w mecz numer pięć. 

Tak się bawili Warriors zaraz po tym, gdy zakończyli sezon zdobyciem trofeum Larry’ego O’Briena. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes