To koniec marzeń Lakers? Te decyzje mogły przesądzić

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
Getty Images

Podpisanie przedłużenia kontraktów z LeBronem Jamesem i Anthonym Davisem było wisienką na torcie off-season w wykonaniu Los Angeles Lakers. Decyzja sugeruje również, że zespół mógł się wyłączyć z walki o topowego wolnego agenta. 


Anthony Davis porozumiał się z Los Angeles Lakers w sprawie 5-letniego maksymalnego przedłużenia. Zatem gwiazda składu postawiła sprawę jasno. Ostatni rok tego kontraktu jest opcją zawodnika, a za całość Davis może zarobić 190 milionów dolarów. Dzień wcześniej maksymalne 2-letnie przedłużenie parafował LeBron James. Spodziewano się jednak, że obaj liderzy zespołu z Los Angeles spróbują pomóc drużynie w kontekście następnego off-season. 


Wtedy bowiem na rynek wolnych agentów trafi kilka interesujących nazwisk, Lakers najbardziej miał interesować Giannis Antetokounmpo. Gdyby Davis podpisał kontrakt 1+1 i razem z Jamesem zrezygnowaliby z opcji zawodnika, to w salary-cap zepołu znalazłoby się sporo miejsca, koniecznego do podpisania trzeciego All-Stara. Wiemy już, że do takich rozwiązań nie dojdzie, więc Rob Pelinka - GM Lakers, ma mocno ograniczone możliwości w kontekście walki o Antetokounmpo. 


Zobacz także: Czarne konie sezonu 2020/21


Lakers nie będą mieli miejsca w swoim salary-cap na maksymalny kontrakt dla Greka. Jedynym wyjściem pozostaje więc transfer. Jeśli Giannis oficjalnie poprosi Milwaukee Bucks o przeniesienie do Los Angeles Lakers, to strony zapewne zaczną rozmawiać. Rodzi to jednak ogromne niebezpieczeństwo, bowiem Lakers w zamian musieliby oddać pół składu, co z kolei wpłynęłoby na to, w jaki sposób Pelinka dostarcza swoim gwiazdom zadaniowców. 


Wszystko zatem wskazuje na to, że Lakers nie będą liczyć się w walce o Antetokounmpo, jeśli ten nie podpisze przedłużenia kontraktu z Milwaukee Bucks. Decyzja o przedłużeniach Jamesa i Davisa zamyka w salary-cap miejsce na jakiekolwiek rozmowy z MVP ligi. Oczywiście nie możemy całkowicie wykluczyć scenariusza, w którym Giannis tworzy super-team z LBJ-em i AD, niemniej na ten moment prawdopodobieństwo takiego rozwiązania jest bardzo małe.

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
za 3