Trzeci z braci Ball nie ustaje w walce o NBA

skroluj w dół
Źródło zdjęcia:
AP Photo

LiAngello Ball robi wszystko, by być trzecim z braci Ball, który na stałe zagości w NBA. Właśnie dlatego po średnich występach w lidze letniej, zdecydował się zgłosić do draftu do G-League.

Koszykarz wziął w sierpniu udział w lidze letniej rozgrywanej w Las Vegas. W barwach Charlotte Hornets spisywał się bardzo przeciętnie. W 17,4 minuty zapisywał na swoim koncie 9,6 punktu, 2 zbiórki oraz 1,6 asysty. Trafił 10 ze swoich 29 rzutów z obwodu.


- Czuję, że powinienem grać w NBA. Ale też zdaję sobie sprawę, że muszę pokazać więcej niż to, co dotychczas - przyznał Ball zaraz po zakończeniu ligi letniej.


Właśnie dlatego koszykarz zdecydował się na podpisanie kontraktu w G-League (można ją nazwać ligą rezerw NBA). Draft ma odbyć się 23 października, a zespół Hornets będzie miał okazję wybrać go z 26. wyborem każdej z trzech rund draftu. Taki ruch jest niewykluczony ze względu na LaMelo - brata LiAngello, który jest absolutną gwiazdą ekipy z Charlotte.


Kariera LiAngello zdecydowanie nie jest tak udana, jak jego braci. Koszykarz od kilku lat walczy o angaż w NBA. Pod koniec sezonu 2019/20 związał się kontraktem z Oklahoma City Blue (także zespół G-League), jednak ze względu na pandemię - nie zagrał żadnego meczu. Jego kariera w Detroit Pistons wyglądała bardzo podobnie - kontrakt podpisał, lecz nie miał okazji zaprezentować swoich umiejętności na parkiecie. 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

NBA
Otwórz stronę MVP na swoim
urządzeniu mobilnym i zapisz ją na pulpicie. Będziesz mieć dostęp do najnowszych artykułów w zasięgu ręki!
lifestyle
kadra
nba
biznes
pewniaczki